Gmina Wałcz
78-600 Wałcz ul. Dąbrowskiego 8
  
     szukaj
strona główna | redakcja | rejestr zmian | statystyka | pomoc | administracja  
Biuletyn Informacji Publicznej
   
   
Protokoły z sesji Rady Gminy:
Protokół nr XII/ 2011 z sesji Rady Gminy Wałcz, która odbyła w dniu 27 października 2011 r.

Protokół nr XII/ 2011 z sesji Rady Gminy Wałcz, która odbyła w dniu 27 października 2011 r. w sali narad Urzędu Gminy w Wałczu przy ul. Dąbrowskiego 8 i trwała w godz. 15,oo – 18,3o.



Obrady prowadził Przewodniczący Rady Gminy Dariusz Szałowiński.


W posiedzeniu udział wzięli :

- radni Rady Gminy - według załączonej listy obecności (załącznik nr 1 do niniejszego protokołu),

-Wójtowie Gminy oraz pracownicy Urzędu - według załączonej listy obecności (załącznik nr 2 do

niniejszego protokołu) ,

-Poseł na Sejm RP Paweł Suski,

-Starosta Wałecki Bogdan Wankiewicz,

-sołtys wsi Czechyń Edward Malicki .


Pkt.1.Sprawy organizacyjne :


a) otwarcie sesji i stwierdzenie quorum ,


Otwierając obrady Przewodniczący Rady Gminy przywitał wszystkich radnych , przedstawicieli gminy oraz zaproszonych gości.

Następnie stwierdził że na sali obecnych jest 12 radnych co przy 15 osobowym składzie stanowi quorum do prowadzenia prawomocnych obrad i podejmowania uchwał.


b) przyjęcie porządku obrad ,


Przewodniczący Rady Gminy zapytał czy są jakieś uwagi lub wnioski do porządku obrad, który radni otrzymali wraz z materiałami na sesję ?

Uwag ani wniosków nie zgłoszono wobec czego Przewodniczący poddał pod głosowanie porządek obrad w następującym brzmieniu:


1.Sprawy organizacyjne:

a) otwarcie sesji i stwierdzenie quorum,

b) zatwierdzenie porządku obrad,

c) przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji.


2.Wnioski i zapytania radnych.


3.Omówienie współpracy Starostwa Powiatowego z Gminą Wałcz w realizacji wspólnych inwestycji na rok 2012.


4.Informacja na temat działalności campingu w Zdbicach w sezonie letnim 2011r.


5.Informacja o stanie gminnej oświaty.


6.Budowa elektrowni wiatrowych - perspektywy rozwoju gminy .


7.Informacja Wójta Gminy z pracy w okresie między sesjami.


8.Głosowanie nad uchwałami :


1) w sprawie określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych na 2012 rok,

2) w sprawie określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości,

3) w sprawie zwolnień z podatku od nieruchomości,

4) w sprawie stawki opłaty miejscowej,

5) w sprawie wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości w drodze przetargowej.


9) Odpowiedzi na wnioski i zapytania radnych.

10) Zakończenie sesji.


Porządek obrad został przyjęty jednogłośnie. Głosowało 12 radnych.

Na salę weszła radna Sylwia Walczak . Stan radnych 13.


c) przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji.


Przewodniczący obrad stwierdził, że protokół z poprzedniej sesji jest wyłożony do wglądu na sali i był dostępny w biurze Rady Gminy. Zapytał czy są uwagi do treści protokołu. Uwag nie zgłoszono. Protokoły z XI sesji Rady Gminy w Wałczu odbytej w dniu 23 września br. został przyjęty jednogłośnie bez odczytywania. Głosowało 13 radnych.


Przewodniczący obrad powiedział, że przed rozpoczęciem właściwych obrad chciałby wspólnie z Wójtem Gminy podziękować Panu Edwardowi Malickiemu za pełnienie funkcji Przewodniczącego Konwentu Sołtysów w kadencji 2006-2010.


Wójt Gminy powiedział, że w kadencji 2006-2010 po raz pierwszy został utworzony konwent sołtysów, a jego szefem został obecny tu sołtys Pan Edward Malicki. Dzięki jego inicjatywom i wzięciem na siebie odpowiedzialności za działania sołtysów, spowodował oddolne ruszenie naszych sołtysów do działania. Cztery ostatnie lata spowodowały wielkie zmiany na naszych wsiach , a to dlatego, że sołectwa wspólnie z Liderem Wałeckim stworzyły nowy prąd w naszej gminie. Kiedy Pan Malicki był przewodniczącym konwentu sołtysów pokazał sołtysom jak działać i w jakim kierunku powinny iść sołectwa . Zwracając się do Pana Edwarda Malickiego powiedział: szkoda , że zrezygnował Pan z dalszego pełnienia tej funkcji , ale szanujemy tą decyzję i dziś chcemy Panu podziękować za ten trud włożony w rozwój naszej wsi i życzymy dużo zdrowia oraz pomyślności w pracy zawodowej i życiu osobistym.

W tym miejscu Wójt Gminy wspólnie z Przewodniczącym Rady Gminy wręczył sołtysowi list okolicznościowy wraz z drobnym upominkiem. (Oklaski).


Sołtys Pan Edward Malicki powiedział : mam nadzieję, że nie będę żałował, że dokonałem takiego wyboru . Niemniej jest tak jak Wójt powiedział trzeba zrobić swoje i szukać nowych zadań. Jest mi bardzo miło , że mogłem przyłożyć swoje „parę groszy„ do rozwoju naszej małej ojczyzny ponieważ, tak jak powiedział Przewodniczący Rady, to jest miejsce , w którym żyjemy , w którym pracujemy i powinno nam wszystkim zależeć na jej rozwoju. Jeszcze raz dziękuję za uznanie. Dziękuję bardzo.


Przewodniczący obrad powiedział, że jeszcze przed przystąpieniem do realizacji porządku obrad chciałby powitać Pana Pawła Suskiego i pogratulować mu ponownego wyboru na Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej . Następnie poprosił gościa o zabranie głosu.


Poseł Paweł Suski.

(Wypowiedź cytowana).

Panie Przewodniczący , Panie Wójcie, Szanowni Państwo! Jest mi niezmiernie miło być w nowej starej roli na posiedzeniu Rady Gminy Wałcz. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za okazane mi zaufanie i ponowny wybór. Jest to , tym bardziej mobilizujące, że analizując wyniki kampanii można postawić już daleko idący wniosek , że mamy taki przedsmak okręgów jednomandatowych na najwyższym szczeblu wyborów do parlamentu. Mogliśmy się przekonać przy wyborach do Senatu , że to zadziałało, ale ten przedsmak również dotyczy Sejmu, ponieważ kampania robiona w szerszym zakresie w zasadzie nie dała rezultatów . Tak naprawdę wynik wiodący i ten decydujący o wyborze dotyczył jednego powiatu i to nie tylko w moim przypadku , bo podobne przypadki były w wielu okręgach wyborczych , a na pewno jeszcze w okręgu szczecineckim, gdzie mój kolega Rysiek Suchowiejko gro największych głosów otrzymał w swoim powiecie. Tak jak on , podobnie ja, robiliśmy kampanię szerzej , bo dotyczyła ona powiatu choszczeńskiego, drawieńskiego, szczecineckiego , ale śmiało postawiłem tezę , że gdybym nawet nie robił tej kampanii w tych powiatach, to zdobyłbym podobną liczbę głosów. Dokładnie na 7700 zdobytych głosów , 6600 uzyskałem w powiecie wałeckim i to jest budujące, ponieważ udało się uzyskać taką konsolidację elektoratu , taki zryw patriotyzmu lokalnego, o który w zasadzie prosiłem. Mówiliśmy o wielkiej polityce , która jest gdzieś tam realizowana w Warszawie, natomiast ważne jest żeby mieć swojego przedstawiciela lokalnie i to jest bardzo budujące , to napawa mnie niesamowitym optymizmem. Udało się skonsolidować rzeczywiście i jestem przekonany, że również ponad pewnymi podziałami politycznymi, ponad sympatiami politycznymi czy antypatiami również , takie rzeczywiście mocne zwarte podejście do swojego głosu , którym każdy z nas dysponuje. Tak się udało. Ja oczywiście jestem bardzo wdzięczny i zadowolony, że ten element zadecydował, podstawowa jednostka jakim jest powiat i w rozważaniach nad zmianą ordynacji wyborczej wygląda na to, że być może będą to dwa maksymalnie trzy powiaty , jeżeli uda nam się tą ordynację zmienić i to zmieni obraz polityki. To jest dopiero pierwsza szansa na to żebyśmy mogli mówić o reprezentancie. Przechodząc nad analizą do stawiania jakichś wniosków , to oczywistym jest, że o wiele łatwiej jest współpracować na mniejszym terenie , o wiele łatwiej jest „dopieścić” powiat jeden czy dwa niż cały okręg. Mam też mnóstwo wniosków dotyczących pracy mojej w innych częściach okręgu nr 40, czy to w Koszalinie , czy w mniejszych aglomeracjach jak w Rosnowie gmina Manowo, w Białogardzie , w Świdwinie . Tam moja praca , którą też wykonałem kompletnie nie została zauważona, bo to gdzieś tam zostało zapomniane. Trudno też oceniać dlaczego. Na pewno ważne jest, że można lokalnie ciężką pracą pokazać, że reprezentantem się jest godnym i to jest w jakiś sposób dostrzeżone, co oczywiście bardzo nobilituje , a też powoduje, że staram się tą odpowiedzialność unieść i rozpocząć ciężką pracą już w tej chwili, nie nauką tak jak było w poprzedniej kadencji, ale bazując na zdobytych doświadczeniach ją kontynuować. Od razu przejdę do naszej obwodnicy , bo jeszcze chwilę temu mówiliśmy, że mamy decyzję środowiskową , a wczoraj dostałem informację, że jednak jakaś organizacja ekologiczna złożyła protest i to na jakiś czas wydłuży czas postępowania. Ale mam też informację od Wiceministra Środowiska, że Generalny Dyrektor nie będzie rozpatrywał tego protestu w kategoriach typowego postępowania, ponieważ ta sama organizacja wcześniej uczestniczyła w postępowaniu . To jest po prostu sztuczna próba przedłużenia uprawomocnienia decyzji , więc organ nadzoru w tym przypadku Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska odrzuci ten protest. Tak więc 3 listopada będzie rozstrzygnięcie przetargu na wykonanie dokumentacji projektowej i wyłoniona firma rozpocznie prace projektowe. Tak więc niczego nie kończę i niczego nie zaczynam , jest to kontynuacja tych spraw i tak to będzie też wyglądało. Mam założenia, które będę realizował. To jest znowu rozpoczęcie kolejnego starcia ze spółdzielniami mieszkaniowymi, bo wspominałem o tym, że na koniec kadencji polegliśmy i zostaliśmy sami. W tej chwili trochę układ sił się zmienił , byś może Ruch Palikota wesprze tą inicjatywę , jeśli nasz koalicjant nie zechce uczestniczyć w zmianach ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych . Taką nieformalną koalicję , być może zawrzemy, przy okazji jakiegoś jednego punktu legislacji i zmian w prawie. Co przyniosą następne lata to się okaże. Będzie oczywiście również kontynuacja ochrony zwierząt , ograniczenia populacji psów bezdomnych przez wprowadzenie, mam gotowy projekt ustawy o centralnym rejestrze i o obowiązku znakowania psów i pomniejszych innych kwestii z tym związanych. Na pewno wdrożę nowelizację ustawy o ochronie zdrowia zwierząt . To jest akt, który właśnie doprowadził do patologii , marnotrawienia pieniędzy samorządowych . Większość samorządów w tej chwili wydaje ponad miarę pieniędzy na ten cel. Myślę, że zmiany w prawie spowodują , że będzie można objąć większym nadzorem prowadzenie takich przybytków. Szanowni Państwo kończąc jeszcze raz chciałbym podkreślić jak ważne jest, żebyśmy mogli wspólnie prowadzić współpracę tą od najniższego szczebla , o której wspomniał Pan Wójt i Pan Przewodniczący. Jestem do dyspozycji Państwa, do dyspozycji wszystkich sołtysów w każdym momencie. Chciałbym również spotkać się w większości miejscowości na terenie gminy i po zaprzysiężeniu na pewno rozpoczniemy taki cykl , bo są to fajne rzeczy gdy możemy rozmawiać o tych podstawowych problemach, tak jak udaje się na przykład rozpocząć remont drogi 22 , bo trochę środków pozostało, w kierunku Strączna i za Strącznem. Myślę, że w najbliższym czasie taki harmonogram uda się ustalić i taki cykl spotkań również . Ja staję do dyspozycji Państwa również jeśli chodzi o odwiedziny w Sejmie . Mam nadzieję, że uda się nie jedną wizytę na kadencję , ale przynajmniej jedną wizytę w roku odbyć. Zapraszam Państwa , zapraszam szkoły , spróbujemy zorganizować to w takiej formie żeby młodzież mogła zobaczyć Sejm i pracę Sejmu , spotkać się z częścią parlamentarzystów , może kolejną sesję wyjazdową Rady Gminy uda się przeprowadzić. Jeśli Państwo macie pytania jestem gotów odpowiedzieć, a kończąc deklaruję daleko idącą współpracę i jestem do Państwa dyspozycji. Jeszcze raz dziękuję za zaufanie jakim mnie Państwo obdarzyliście”.


Pytania radnych.


Radny Jan Uran powiedział, że już kilka razy była rozpoczynana ta obwodnica, czy teraz naprawdę będzie już dokończona ? Słyszymy o tym już kilka lat , były projekty i zawsze to było zaniechane.


Poseł Paweł Suski odpowiedział, że nie może zgodzić się z tezą Pana radnego , że obwodnica była kilka razy zaczynana. Ona nigdy nie była zaczynana , nie było ani jednego projektu . To jest tak zwane studium realizacji czyli założenie , na podkładzie geodezyjnym to jest założenie, że ona będzie przebiegała jakąś tam trasą. Fakt, że to trwało. Niektórzy mówią, że od 50-go roku, inni mówią , że od 90-go , ale tak naprawdę na początku tej kadencji dopiero rozpoczęła się prawdziwa batalia o obwodnicę. Na początku tego roku mieliśmy właśnie na podkładzie geodezyjnym zaznaczony przebieg tej obwodnicy , ale obowiązywały również przepisy unijne w zakresie oddziaływania inwestycji na środowisko i braku oceny tego oddziaływania w kontekście wybrania najmniejszego zła, czyli najmniejszej inwazji w to środowisko. W momencie oceny tego oddziaływania trzeba zaproponować kilka wariantów , które zostaną przez fachowców też zbadane. Tego się nie da ominąć. Każda duża inwestycja drogowa wymaga wnikliwej oceny oddziaływania na środowisko . Okazało się jednak, że nie mamy odpowiedniego prawa. Prawo i Sprawiedliwość w 2006 roku rozpoczęło nowelizację ustawy środowiskowej i we wrześniu przed wyborami ta ustawa poszła do zaopiniowania przez Komisję Europejską , ale już po objęciu władzy przez PO została wyrzucona do śmietnika , bo była nie do przyjęcia. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Ochrony Środowiska Maciej Trzeciak w ciągu 3-4 miesięcy przygotował spec ustawę środowiskową, która została bardzo dobrze przyjęta przez Komisję Europejską i to był pierwszy akt prawny , pierwsze narzędzie , które do budowy dróg udało się przygotować. Dopiero wtedy tak naprawdę rozpoczęta została batalia o budowę obwodnicy. Decyzja środowiskowa nie jest jeszcze prawomocna, ale będzie , bo nie ma już możliwości żeby jakiekolwiek stowarzyszenie ekologiczne mogło to zablokować. Drugie narzędzie , którego brakowało to jest spec ustawa drogowa, która przede wszystkim pozwala wywłaszczyć grunty od tych , którzy nie chcą przekazać w sensowny sposób terenów pod budowę. To były 2 lata, które były potrzebne , by przeprowadzić zmiany w przepisach do przygotowania inwestycji.

Trzeba powiedzieć, że zarzuty do Platformy Obywatelskiej , że przez 4 lata nie robiła nic miały jakieś swoje uzasadnienie, bo wizualnie dopiero w końcowej fazie kadencji na drogach pojawiły się maszyny. Ten pierwszy element jest taki, że nie było odpowiednich przepisów czyli ustawy środowiskowej i ustawy drogowej. Jest jeszcze jedna ustawa , która bardzo mocno przeszkadza, a jest to ustawa o zamówieniach publicznych. Te kwestie przetargowe trzeba zmienić i to może być element ułatwiający pracę samorządom. Kryterium ceny jest tak naprawdę przekleństwem , bo ono utrudnia możliwość prawidłowej realizacji inwestycji. Być może trzeba spróbować, albo odrzucić skrajne ceny w procesie przetargowym , albo w ogóle nie stosować kryterium ceny . Samorząd wie przecież za ile chce zrealizować daną inwestycję , bo przygotowuje specyfikację, ale będą decydowały inne kryteria na przykład solidność , wiarygodność i referencje firmy . To jest kolejna rzecz, którą trzeba ruszyć i załatwić.


Weszła radna Aldona Piaskowska . Stan radnych 14.


Wójt Gminy powiedział, że ma taką propozycję oddolną od społeczeństwa , że skoro PO ma w rządzie dużo ludzi , którzy potrafią przekazywać informacje, chcielibyśmy żeby w telewizji publicznej zorganizowano program na temat działania Rządu . Chodzi o to żeby zaczęła się taka debata publiczna i przekazywanie dla społeczeństwa różnych informacji . Dzielenie się tym, że niektóre reformy są trudne , ale są niezbędne do przeprowadzenia . Ostatnio czytamy , że ZUS się wali i może zabraknąć pieniędzy. Dlaczego na ten temat się nie rozmawia ze społeczeństwem ? Występują fachowcy, są różne programy publicystyczne , od czasu do czasu powinien wystąpić Minister Boni , Premier Tusk czy jakiś inny minister i powiedzieć co ekipa rządząca robi. Trzeba rozmawiać na temat oświaty , żeby w Karcie Nauczyciela zamiast godziny „karcianej” , które są dwie , a mają być trzy, zwiększono pensum o te 3 godziny . Trzeba rozmawiać , że to „rozkłada” finansowo gminy żeby społeczeństwo to wiedziało. PO stać przecież na rzeczową dyskusję ze społeczeństwem . Zacznijmy żyć gospodarką , a nie polityką.


Poseł Paweł Suski odpowiedział, że jest to bardzo cenna inicjatywa . Rzeczywiście polityka informacyjna Rządu kuleje i nad tym trzeba ubolewać. To powinien robić Paweł Graś , który jest rzecznikiem prasowym Rządu. Telewizja publiczna, jako misyjna powinna bez emocji czy stronniczości przekazywać suche fakty. Jednak już od kilku lat mamy do czynienia z telewizją informacyjną taką jaką jest TVN 24 , Polsat News , TVP Info. Idziemy w kierunku tabloidozacji telewizji i telewizja publiczna też się temu poddała idąc w kierunku „Tańca na lodzie” , „ Tańca z gwiazdami” itp. czyli w kierunku komercji. Dopiero jakiś rok temu nastąpiło otrząśnięcie się z tego , ale i tak to nie jest już ta sama telewizja publiczna. To o czym Pan Wójt wspomniał powinno stać się powrotem do fundamentalnych zasad telewizji publicznej, czyli stanowienia misji , informowania, publicystyki, przekazywania suchych faktów itp. Dlatego przychylam się jak najbardziej do opinii Wójta Gminy . To jest sprawa dla Komisji Kultury, której przewodniczącą na pewno będzie Pani Iwona Śledzińska-Katarasińska i będę z nią rozmawiał na ten temat , bo to jest kwestia wymuszenia pewnych działań na mediach publicznych żeby taką właśnie politykę informacyjną prowadziły. Zgadzam się w 100 %, że społeczeństwo nie jest informowane tak jak powinno.


Radna Bogusława Wojdyła powiedziała, że akty prawne, które dochodzą do urzędów są bardzo niespójne i bardzo utrudniają pracę. Akt prawny jeszcze nie jest opublikowany , a już są do niego zmiany. Niektóre ustawy , jak na przykład ustawa o ruchu drogowym, w ciągu 5 lat była już 40 razy nowelizowana . To bardzo utrudnia pracę urzędników. Czy nie można w tym zakresie coś usprawnić ? Jako urzędnicy jesteśmy zasypywani zmianami do ustaw , a jest ich tak wiele , że trudno je wszystkie ogarnąć i przetworzyć żeby później odpowiednio zastosować. Uchwalenie ustaw zajmuje jakiś okres czasu i taka choćby ustawa o kierujących była przygotowywana jeszcze w poprzedniej kadencji i nadal się nie ukazała. Pierwsze jej artykuły mają wejść w życie od 1 lutego przyszłego roku , a już są do niej zmiany. Za dużo jest tych zmian , kiedyś znacznie łatwiej się pracowało , bo ustawy były prostsze i o wiele dłużej funkcjonowały na rynku.


Poseł Paweł Suski (wypowiedź cytowana).

Niestety przyczyną złej jakości prawa jest powiedzmy poziom , nie chciałbym powiedzieć wiedzy czy wyszkolenia , bo mógłbym kogoś urazić , ale niestety też ludzi , którzy to prawo stanowią . Taka prostu jest prawda. Miałem okazję to prześledzić. Cztery lata pokazały jak można dobre prawo robić, kot może dobre prawo robić , a pracowałem w różnych komisjach: komisji samorządu , komisji innowacyjności i nowoczesnej technologii , przy ustawie o zasobach mieszkaniowych. Sam napisałem nowelizację ustawy o ochronie zwierząt , przy której uniknąłem niespójności przyznając się do błędu , bo w trakcie procesu legislacyjnego można było popełnić błąd, albo zbyt wygórowanymi ambicjami spowodować niespójność nowelizacji z innym aktem prawnym. Podkomisja przygotowująca akty prawne , to jest ten moment kiedy dochodzi do przygotowania aktu prawnego , natomiast na posiedzeniach komisją są one już zwykle tylko akceptowane, bo przechodzi to wcześniej przez całą stronę legislacyjną . Na posiedzeniu podkomisji jeżeli autor ustawy czasem apodyktycznie upiera się przy swoich racjach wówczas udaje mu się przeforsować swoje stanowisko. W przypadku ustawy o ochronie zwierząt gdybym się nie przyznał do popełnienia błędu mogłoby dojść do takich niespójności , które na szczeblu wykonania stanowiłyby wielkie problemy. Czyli ludzie , którzy to prawo stanowią nie zawsze są do tego odpowiednio przygotowani. Natomiast kiedy legislator prawnik, który widzi te niespójności, zgłasza zastrzeżenia i podkomisja może tego aktu nie przegłosować. Jeżeli akt jest niebywale skomplikowany, a w takim uczestniczyłem i nie podpisałem się pod kilkoma poprawkami, choćby ustawa o podpisie elektronicznym Komisji Innowacyjności , która na szczęście nie została przyjęta , a był to projekt rządowy . Trzeba było napisać nową ustawę żeby dostosować te kwestie podpisu elektronicznego do normalnych warunków unijnych, gdzie na świecie to są już tak zaawansowane procesy , kwestia weryfikacji , kwestia zgodności, bo wiadomo, że to będzie podpis, którym będzie można zawierać umowy bankowe, będzie można między kontynentami nawet podpisywać porozumienia. Musi to więc być bardzo wiarygodne i zabezpieczone, a jednocześnie proste. Dzisiejsze rozwiązania są nie do przyjęcia i ja nie używam tego podpisu. Na posiedzeniu podkomisji zaczęliśmy się sprzeczać i nagle wystąpiliśmy przeciwko Rządowi mówić: nie ta ustawa nie przekonuje nas i musimy pójść innym torem. Nie udało się nic zrobić i nie uchwaliliśmy w ogóle ustawy o podpisie elektronicznym, ale lepiej było jej nie uchwalić niż zrobić jakiś bubel. To jest w ludziach tak jak wszędzie. Zgadzam się więc z Panią radną w 100 % i ja ze swej strony będę robił wszystko żeby, to przy czym będę pracował, było jak najlepszej jakości.”


Wiceprzewodniczący Rady Gminy Florian Guzowski powiedział, że jeżdżąc po Polsce, czy to po drogach krajowych czy wojewódzkich lub powiatowych widać, że to hasło „Polska w budowie” się potwierdza. Chwała za to Rządowi i Parlamentowi, że na tych drogach coś się dzieje , ale chciałem nawiązać do innej sprawy , a mianowicie do lecznictwa. Tu jest problem bardzo duży i należałoby w pierwszej kolejności zająć się służbą zdrowia. Dziś bowiem do specjalisty czeka się w kolejce po 3 tygodnie i więcej. Ciekawe czy Pani Minister Kopacz czekała kiedyś w takiej kolejce w przychodni czy do lekarza pierwszego kontaktu, czy do specjalisty i czy słyszała tych ludzi jako oni w tych kolejkach narzekają i jaka to jest niedogodność dla osób chorych i cierpiących. Czasem ktoś nie zdąży wykonać badań, bo organizm nie wytrzyma i trzeba go pochować. Przeciętny Kowalski z ulicy musi czekać i to bardzo długo musi czekać i wydaje się, że służba zdrowia wymaga reformy w pierwszej kolejności. Jeżeli człowiek, który idzie do lekarza , gdyby wiedział, że musi ileś czekać ale będzie pozytywnie załatwiony , że są jakieś reguły, jakieś ramy od-do chociaż , a tak nikt nic nie wie. Pacjent idzie do jednego specjalisty i on nie skieruje go do następnego tylko musi wrócić do lekarza pierwszego kontaktu i znowu stać w kolejkach i tu jest cały ten problem. Gdyby ten problem został rozwiązany na pewno inaczej postrzegany byłby Rząd i Parlament. Jest to jedna z kolejny spraw pilnych do rozwiązania.


Poseł Paweł Suski (wypowiedź cytowana).

Służba zdrowia jest to temat rzeka. W ostatnim roku został przyjęty pakiet ustaw zdrowotnych. Powróciliśmy do koncepcji komercjalizacji szpitali , do tworzenia przedsiębiorstw . To był ten element , który jest fundamentem . W system zostało prawie dwukrotnie więcej wpompowanych pieniędzy niż 4 lata temu, co roku to było zwiększane, ale system jest nieszczelny. Nieszczelny jest dlatego, że bardzo dobrze omija się procedury . Pakiet ustaw w zasadzie w jakimś stopniu ma to zmienić. W sytuacji odpowiedzialności dyrektora szpitala za płynność finansową to jest rzecz nadrzędna. Wiemy dobrze jak to działało u nas i w wielu szpitalach, które się zadłużały , a mimo to dyrektorzy nie ponosili żadnej odpowiedzialności. Organy założycielskie nie miały żadnych mechanizmów żeby egzekwować od dyrektorów prawidłowego zarządzania. Mogliśmy skonfrontować na naszym gruncie tutaj szpital powiatowy ze szpitalem wojskowym, gdzie w sposób bardziej menadżerski zarządzanie powodowało, że szpital nie zadłużał się i nie zadłuża się od 2003 roku. To jest niesamowite w skali kraju wręcz. Ale chcę powiedzieć, że wszystko znowu zależy od ludzi. Sam też się leczę i jestem przerażony , jak wielu z Państwa, postawami pielęgniarek i lekarzy , jak obsługują pacjentów , jak omijają procedury . Nie wiem czy Państwo macie świadomość jak jest nieszczelny system , bo lekarz POZ-tu przyjmując pacjenta musi postawić diagnozę , a żeby mógł ją postawić musi przeprowadzić szereg badań , bo takie są procedury , a więc krew, mocz, RTG itp. On wychodzi z założenia, że jest to duża pula badań i dogaduje się z ordynatorem i kładzie pacjenta do szpitala na 3-4 dni żeby mu tam zrobili badania. Tak więc on nie wykonuje badań , ale inkasuje z NFZ stawkę za przyjęcie pacjenta , a szpital ma 3 dni z badaniami jakby powtórnie pobiera pieniądze z NFZ-tu . To jest taka podstawowa nieszczelność systemu , która tak naprawdę jest bardzo trudna do uszczelnienia, bo wszystkiego niestety ustawy nie załatwią. Z kolei specjaliści to jest niesamowita rzecz . Mieliśmy statystyki i muszę powiedzieć, że w ciągu 4 lat udało się skrócić o 60 % czas oczekiwania w większości do opieki specjalistycznej. W onkologii na przykład czas oczekiwania skrócił się do 2-3 dni w tych wszystkich najważniejszych szpitalach onkologicznych w kraju. To jest proces, którego się nie da zrobić w jeden rok czy dwa lata , a przy tym dopiero faktyczne uszczelnienie systemu jest możliwe poprzez nadzór i przez organ założycielski i menadżerski. Jeśli to będzie spółka z o.o. to dyrektor odpowiada i przyjmuje na siebie cały zakres odpowiedzialności za zarządzanie. Jak ocenić dyrektora , który mając dług 20 mln. zł. zamawia kolejne usługi ? Kiedy kupuje energię elektryczną, leki, żywność wiedząc, że nie zapłaci to jest z Kodeksu Karnego zwykłe oszustwo i w normalnej firmie miałby postawiony zarzut oszustwa. To są rzeczy bardzo złożone. Nie chcę tłumaczyć , że w poprzedniej naszej kadencji podobny pakiet ustaw zdrowotnych zrobiony w 2008 roku został całkowicie zawetowany przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego , bo Państwo o tym wiecie i w zasadzie w formie niemalże niezmienionej on został przyjęty w roku 2011. Efekt działania tego pakietu będziemy obserwować dopiero za jakieś 2-3 lata . Słyszycie Państwo lekarzy , którzy zaczynają protestować , a zaraz będą to robić coraz głośniej, bo od 1 stycznia 2012r. wchodzi ich odpowiedzialność za wadliwe recepty. Społeczeństwo o tym nie wie , ale jak byśmy przejrzeli statystyki jakim jesteśmy lekożernym narodem, to się po prostu w głowie nie mieści, ile Polacy przejadają leków, a przecież ktoś te leki przepisuje. Pomijam już lobby farmaceutyczne, które „pierze” nam mózgi w reklamach . To jest olbrzymia wiedza, olbrzymi zakres naszych działań i tego co reklamy robią z nami, co robi przemysł farmaceutyczny z lekarzami i ciągle tego tematu nie można jakoś ogarnąć.”


Radny Adrian Szatkowski nawiązał do zmiany przepisów dotyczących bezdomnych zwierząt . Powiedział, że ostatnio w jego wsi ktoś porzucił dwa psy rasy amstaf, tutaj należą się podziękowania dla Pana Wójta i Straży Gminnej za szybką interwencję, ale teraz za te psy umieszczone w schronisku co miesiąc trzeba płacić. Pytanie jest takie: czy ten system w tych nowych przepisach się zmieni czy nie?


Poseł Paweł Suski (wypowiedź cytowana).

Tak ten system się zmieni. W przygotowanej nowelizacji jest większy udział Państwa , czyli rady gminy w ochronie zwierząt. Tu informacja dla Państwa, że do 31 marca każdego roku trzeba będzie przygotować program zapobiegania bezdomności i opieki nad zwierzętami bezdomnymi, skonsultować z lekarzem weterynarii i z organizacją pro zwierzęcą działającą na terenie gminy , powiatu, bądź inną wybraną dowolnie. Ten program będzie też określał dystrybucję środków finansowych . Tu przestrzegam Państwa żeby nie odchodzić od pobierania opłaty za psa , tak jak chcą zrobić radni w mieście, , bo uważam że trzeba skądś te środki pozyskiwać , bo to jest poważny problem. Taki program oczywiście od razu wszystkiego nie rozwiąże. Dotychczas taki program rady gmin przyjmowały fakultatywnie i tylko 30 % gmin w kraju takie programy miało, ale tam gdzie one były to działa bardzo poprawnie. Samorządy poradziły sobie z tym problemem znacznie wcześniej . Natomiast przy okazji realizacji tego programu, będzie można skorzystać właśnie z organizacji pro zwierzęcych. One mają doskonałą wiedzę, one pilnują tego i najlepiej z nimi współpracować. Tam gdzie samorządy nie współpracują z tymi organizacjami dochodzi do poważnych problemów. Odpowiadając na Pana pytanie powiem , że obowiązująca dziś ustawa o ochronie zwierząt, a tak naprawdę jeszcze ustawa o ochronie zdrowia zwierząt dały delegację Ministrowi Rolnictwa do opracowania aktu wykonawczego jakim jest rozporządzenie w sprawie warunków prowadzenia schronisk. To rozporządzenie przez 14 lat doprowadziło do totalnej patologii zarabiania na gminach i na zwierzętach. Doprowadza to do tego , że takie przybytki jak schroniska , czy przytuliska , bo dziś Wójt może zawrzeć umowę z pierwszą lepszą firmą , która się zarejestruje w ewidencji i nazwie wyłapywanie bezdomnych zwierząt. Taka firma powie: ja panu wyłapię , to kosztuje tysiąc złotych za psa jednorazowo , a są i kwoty 2,5 tys. zł. nawet bo tyle płacą gminy za psa schwytanego jednorazowo, albo tak jak wy macie stawkę dzienną i co miesiąc jest faktura. To jest w sumie lepsze rozwiązanie ponieważ nie skutkuje natychmiastowym uśmierceniem zwierzęcia. Wiadomo, że przy jednorazowej opłacie co taki „ przedsiębiorca, hycel” może z nim zrobić zwłaszcza, że oni nie mają żadnych schronisk . Zawierają umowę wójt nie sprawdza czy firma ma schronisko , czy rzeczywiście odwozi gdzieś tego psa. Są takie przypadki, że w miejscu zarejestrowania firmy, gdzie powinno być schronisko, jest szczere pole i nie ma nic. To jest w pewnym sensie niestety brak nadzoru nad wydatkowaniem pieniędzy publicznych i w wielu przypadkach zakończy się wnioskiem, jak powiadomiłem NIK żeby skontrolował cały zestaw schronisk z czarnej listy. Po tej nowelizacji odejdziemy od możliwości prowadzenia schronisk dla psów . Schroniska będą mogły być prowadzone tylko przez jednostki samorządu terytorialnego bądź wyspecjalizowane jednostki np. zakłady komunalne albo organizacje pożytku publicznego zajmujące się statutowo ochroną zwierząt. Najlepszym przykładem, gdybyście Państwo chcieli zobaczyć jak sobie dobrze samorząd z tym radzi, to zapraszam do Szczecinka , gdzie jest modelowe schronisko przygotowane i wybudowane ze środków unijnych. To jest też mój model i on posłużył mi do zmian w prawie, żeby to prowadził samorząd jako organ prowadzący , założycielski i właściciel tego całego przybytku , a oddaje zawiera umowę, że nadzoruje i opiekuje się zwierzętami organizacja pożytku publicznego czyli miłośnicy zwierząt.”


Radny Jan Kurowski powiedział, że chciałby jeszcze wrócić do obwodnicy, o której Pan Poseł wspomniał. Wszyscy wiemy , że idzie to bardzo ślamazarnie , a natężenie ruchu jest bardzo wielkie, co można zauważyć choćby dziś przejeżdżając przez Wałcz. Trwają remonty ulic i trzeba powiedzieć, że te służby , które kierują ruchem są bardzo nieudolne . Jest taki bałagan , że w każdej chwili może dojść do tragedii . Czy nie można zrobić tak, żeby w tym okresie przebudowy i remontów dróg, policja trochę pokierowała tym ruchem , bo ci panowie w żółtych kamizelkach z „lizakami” robią to byle jak.


Przewodniczący Rady Gminy zwrócił uwagę radnemu, że to nie jest chyba pytanie do Pana Posła.


Radny Jan Kurowski powiedział, że ma jeszcze pytanie do Pana Posła , bo druga sprawa jest taka, że jak się jedzie do Czarnkowa od Obornik jest już robiona obwodnica na Piłę . Robią to w bardzo szybkim tempie , a u nas już od 1939 roku są plany i nie możemy z tym ruszyć żeby to szybko zrobić, a w innych miejscowościach robi się bardzo szybko. Czy to są jakieś rejonizacje ? Na czym to właściwie polega ?


Wójt Gminy powiedział, że wyręczy Pana Posła i odpowie na to pytanie. Otóż to była inicjatywa Burmistrza Czarnkowa sprzed 20 lat, kiedy miasto wykupiło grunt i dało swój pod budowę obwodnicy . Tamta obwodnica kosztuje 60 mln. zł. a wykonawca wygrał przetarg za 30 mln. zł. To buduje Urząd Marszałkowski , bo jest to droga wojewódzka , ale miasto Czarnków przygotowywało się do tej inwestycji 20 lat i wszystkie grunty oraz cała dokumentacja i wszystkie pozwolenia to była robota urzędu. Udział miasta w obwodnicy , do dnia dzisiejszego, wynosi ponad 6 mln. zł. To była ich zasługa dlatego, że mieszkańcy sobie tego życzyli i była wielka debata i podjęto uchwałę żeby przyśpieszyć zadanie. Mieszkańcy w ogólnej debacie podjęli wysiłek , że częściowo sfinansują inwestycję. Jeżeli dziś obwodnica ma kosztować 30 mln. zł. to oni całą fazę przygotowań zrobili sami na wartość ponad 6 mln. zł. Trzeba tu powiedzieć uczciwie jedną rzecz , że my liczymy tylko na państwo , ale i miasto zawaliło sprawę , bo od 20 lat nie patrząc na nasilenie ruchu oni zabudowują , a o rozwiązaniu wewnętrznym nic nie myślą. Powstało stowarzyszenie miłośników obwodnicy i kiedy była debata mówiliśmy , że miasto liczy na to, że wszystko rozwiąże kraj, a musimy działać wszyscy razem. Gdyby wszyscy tak robili jak Czarnków gdzie było przyzwolenie mieszkańców dla burmistrza , to byłoby więcej dróg .


Poseł Paweł Suski dodał, że zgadza się z Wójtem , bo miasto nie partycypowało w niczym, a co więcej już zainkasowało odszkodowanie za grunty w kwocie prawie 6 mln. zł. W Czarnkowie to jest inna ranga , bo jest to droga wojewódzka , a my mówimy o drodze krajowej, ale na przykład Nakło też partycypowało w kosztach i dlatego dostało, wprawdzie jedną nitkę, ale wystarczającą dla ich potrzeb. My też chcielibyśmy jedną nitkę, ale postawiliśmy na wysokie C . Obwodnica nasza jest o długości 17 km z trzema węzłami bezkolizyjnymi , a wartość kosztorysowa to jest 560 mln. zł. Tak więc porównanie do obwodnicy Czarnkowa jest niewspółmierne. Naszą obwodnicę można porównywać do Torunia gdzie jest kilkuset tysięczna aglomeracja, czy do obwodnicy Wrocławia lub Szczecina. Wskaźnikowo jest ona bardzo droga w stosunku do obejścia 30 tysięcznej aglomeracji miejskiej i dlatego tak oddalał się ten termin jej przygotowania. Miasto Wałcz jest zakorkowane dziś , bo są roboty inwestycyjne , ale jak ich nie ma też są korki, bo jest zła organizacja ruchu . Kończy pracę zespół , który pierwszy raz od kiedy jeździmy w układzie jednokierunkowym musiał dokonać analizy prawidłowości organizacji ruchu w mieście. Jest mnóstwo uwag , ale jako wnioskodawca czekam na raport końcowy, bo chcę usłyszeć czy np. ulica Kilińszczaków musi być jednokierunkowa. Jeżeli nawet powstanie obwodnica, to wierzcie mi Państwo , pod pocztą cały czas będzie korek , bo jest tam ponad 40 miejsc parkingowych głównie dla właścicieli przyległych sklepów. Jest to element , który spowalnia i zatrzymuje ruch i tego elementu powinniśmy się jak najszybciej pozbyć z centrum miasta. To, że obwodnica musi być to jest jasne , bo ma wyprowadzić tranzyt czyli ciężki tabor poza miasto, ale nasz wewnętrzny ruch też jest olbrzymi i musimy mocno myśleć nad tym jak usprawnić poruszanie się w centrum miasta.


Zastępca Wójta Gminy Janusz Bartczak zwracając się do Posła powiedział, że w ciągu 6 lat nakłady na opiekę społeczną wzrosły 3-krotnie i trzeba stwierdzić, że w pewnym momencie stosujemy nadopiekuńczość, a szykują się kolejne zadania. Pojawia się bowiem opieka w rodzinach zstępczych , a więc kolejne zadania i obciążenia . Jeżeli już w tej chwili wydatki na opiekę przekraczają 20 % budżetu gminy i to jest to rzecz do zastanowienia , bo w niedługim czasie samorządy nie będą w stanie niektórych zadań udźwignąć. To po pierwsze , a po drugie mówimy tu o wspólnych inwestycjach , a że to jest jakby obszar , na którym działam, to mam nadzieję, że w ciągu tych 4 lat również dzięki wspólnym działaniom doprowadzimy do końca naszą wspólną inwestycję środowiskową.


Poseł Paweł Suski powiedział, że uważa, iż nie tylko tą , ale może jeszcze inne mniejsze też się uda zorganizować.


Przewodniczący Rady Gminy powiedział, że rzeczywiście koszty na opiekę społeczną i szkoły dochodzą nawet do 60 % budżetu. W nawiązaniu do szkół jest takie pytanie czy nie można jakoś znowelizować przepisów . Wójt mówił tutaj o podniesieniu pensum , ale to nie tylko pensum gra rolę , bo na dzień dzisiejszy przy takiej subwencji wszystkie małe szkoły zaczynają padać . Żadna gmina nie może sobie pozwolić , żeby przy tych kosztach te małe szkoły utrzymywać. Czy jest jakiś sposób na dofinansowanie chociażby tych małych szkół wiejskich? Dojdzie do tego, że zostaną nam same molochy, a to nie są miasta . Dzieci tu są inaczej wychowywane i inne wychodzą z tych małych szkół niż z tych , które mają po 400-500 uczniów.


Poseł Paweł Suski powiedział, że na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć. Będzie zmiana na stanowisku Ministra Edukacji Narodowej i na pewno jakieś rozwiązanie , bardziej przyjazne, zostanie zaproponowane.


Wójt Gminy powiedział, że jest po Europejskim Kongresie Gmin Wiejskich, gdzie rozmawiał w wójtami i okazuje się, że w niektórych gminach subwencja na 1 dziecko przekracza 300 % tej podstawy. Jeżeli subwencja w ubiegłym roku wynosiła na wsi 6800 zł , to rozmawiałem z jednym z wójtów, u którego koszt utrzymania dziecka w małej szkole wynosił ponad 18 tys. zł. Ta gmina 75 % swoich kosztów wydaje na oświatę. To jest już taki anarchizm, że gmina poza tymi zadaniami podstawowymi nic więcej nie może robić, bo na nic jej nie stać, a nawet w niektórych okresach musi brać kredyt przejściowy po to żeby normalnie funkcjonować.


Radna Aldona Piaskowska powiedziała, że ma być remontowana droga nr 163 Wałcz – Kołobrzeg . Jest to droga wojewódzka i jest chyba jakaś blokada w Urzędzie Marszałkowskim , bo sprawa jest już blokowana w ochronie środowiska trzeci raz. Trzeci raz dostaję pismo, że z jakichś tam powodów jest przedłużana decyzja, dlatego bardzo bym prosiła, żeby jakoś to pchnąć.


Poseł Paweł Suski (wypowiedź cytowana).

Sam jeżdżę tą drogą i jeżdżą nią moje BUS-y i ciągle psuje się w nich zawieszenie . Ja też mam takie wątpliwości czy cała procedura nie jest przedłużana ze względów finansowych. Mamy poważny kłopot jeśli chodzi o pieniądze na inwestycje drogowe . Jestem po Zarządzie Regionu w Szczecinie , gdzie Marszałek poinformował nas o problemie dotyczącym przewozów regionalnych . Dopłacamy 75 mln. zł. do kolejowych przewozów regionalnych i to jest po prostu katastrofa, ile kolej zabiera pieniędzy. Te wydane pieniądze tak naprawdę nie rozwiązują problemów komunikacyjnych i są zwyczajnie przejadane i one nam blokują możliwości modernizacji dróg, bo to są pieniądze z CIT-u , to nie są pieniądze kierunkowe. Jeśli przewoźnik dostaje kierowane pieniądze to jako dopłatę do ustawowych biletów ulgowych , ale nie na pokrycie strat. Jak przedstawił to Marszałek wszystkie linie komunikacji publicznej są deficytowe , nawet te najbardziej obłożone , ale jeżeli jest wskaźnik powyżej 50 % przychodu do kosztów to taką linię warto dotować. Natomiast są linie gdzie przychody w stosunku do kosztów wynoszą zaledwie 15 % . Kolej przygotowuje swoje koncepcje, a Marszałek ma to zaakceptować i realizować. Nagle się okazało, że zainwestowaliśmy 40 mln. zł. w torowisko do Szczecina i teraz nie można się już wycofać z uruchomienia kursu Wałcz-Szczecin i w listopadzie ma już jeździć na tej trasie pociąg. Tutaj jednak musimy być świadomi, że szału nie będzie jeśli chodzi o liczbę podróżnych . Jeżeli ma być już uruchomiona trasa Wałcz-Szczecin to musi ona być przedłużona do Piły i Marszałek rozsądnie podchodzi do tego wniosku. Przewozy regionalne wnioskują co roku o 12-14 % wyższe dopłaty, a są przecież potrzebne pieniądze na drogi. Pieniądze na remont drogi Wałcz-Czaplinek były , ale w tej chwili nie potrafię odpowiedzieć na pytanie Pani radnej , bo w Szczecinie też nie uzyskałem odpowiedzi czy to zadanie wiosną ruszy.


Przewodniczący Rady Gminy podziękował Panu Posłowi za przybycie i obszerne odpowiedzi na pytania . Wyraził nadzieję, że współpraca z Panem Posłem nadal będzie się układała tak pomyślnie jak w poprzedniej kadencji . Podziękował także za zaproszenie do Sejmu i obiecał, że Rada Gminy na pewno z niego skorzysta.

Poseł Paweł Suski podziękował radnym i życząc im miłych obrad opuścił salę narad.


Przewodniczący Rady Gminy zaproponował zmianę w realizacji porządku obrad sesji i zrealizowanie najpierw punktu 3 , a później punktu 2.


W głosowaniu jawnym radni przyjęli propozycję jednogłośnie . Głosowało 14 radnych.


Pkt.3. Omówienie współpracy Starostwa Powiatowego z Gminą Wałcz w realizacji wspólnych inwestycji na rok 2012.


Przewodniczący Rady Gminy witając Starostę Wałeckiego powiedział, że od iluś lat walczymy o zacieśnienie współpracy między gminą i starostwem jest coraz lepiej , ale kuleje jeszcze współpraca między radami gminy i powiatu , ale wszystko jest na dobrej drodze. Najbardziej chodzi nam o współpracę na niwie remontów dróg powiatowych przebiegających przez gminę.


Starosta Wałecki Bogdan Wankiewicz.

Wypowiedź cytowana.

Dziękuję Wysokiej Radzie za zaproszenie na dzisiejsze posiedzenie. Proszę Państwa cieszę się bardzo, że dzisiaj będę wzmocniony przez moich kolegów , przez Pana Wiceprzewodniczącego oraz Pana radnego i moją koleżankę, która pracuje w Wydziale Komunikacji, a więc siła Powiatu jest dosyć mocna tak, że myślę, że sobie poradzimy. Przede wszystkim chciałbym żebyśmy sobie dzisiaj podyskutowali nad tym co możemy wspólnie zrealizować , czy jeszcze w ogóle możemy coś wspólnie zrealizować. Mówię to dlatego tak przewrotnie, gdyż środki finansowe jakimi dysponujemy są takie jakie są i w związku z tym musimy realizować to jest dzisiaj najpilniejsze , ale tak jak Pan Przewodniczący wspomniał cały czas na tapecie są drogi. Zastrzeżenia do funkcjonowania Powiatowego Zarządu Dróg były od zarania, od początku kiedy tylko Powiat zafunkcjonował, po krótkim czasie już były problemy z drogami naszymi powiatowymi , a myślę , że ze wszystkimi drogami , bo przed chwilą mówiliśmy tutaj o obwodnicy, o drodze wojewódzkiej, w ogóle o drogach wojewódzkich. Jednak przecież najbliższe nam są drogi gminne i drogi powiatowe i to jest ten problem, z którym się cały czas borykamy. Jakie są koszty budowy dróg to Państwo bardzo dobrze wiecie. Ja tylko podam przykład drogi Strączno-Tuczno, to jest prawie 9 mln. zł. ten odcinek z przerwą 3 km , bo się okazało, że jest kilku właścicieli na tym odcinku i przeprojektowanie tego wymaga nie jednego roku , ale dłuższego czasu, bo wszystkie decyzje środowiskowe wstrzymują nam te działania. Sam odcinek Rutwica-Strączno to ponad 4 mln. zł. z tego 400 tys. zł. jest wspomożeniem Państwa , a więc tutaj gminy Wałcz , natomiast 38 % jest po stronie Marszałka. Pozostałe środki są nasze i są to potężne środki, które Powiat wyasygnował na tą drogę. Oczywiście to nie jest tłumaczenie , bo drogi musimy remontować , a tych dróg bitych mamy około 180 km i przede wszystkim skupiamy się na drogach najważniejszych, a więc tych, które w razie jakichkolwiek sytuacji tragicznych na drogach krajowych czy wojewódzkich, mają służyć nam jako takie małe obwodnice . Jak Państwo pamiętacie 2 lata temu oddaliśmy do użytku drogę Wałcz-Przybkowo. Ta droga też ma za zadanie , a były już takie sytuacje, gdzie odcinek na ul. Zdobywców Wału Pomorskiego był zamknięty, był wypadek i trzeba było objeżdżać albo od Chwiramu albo od Gostomi . To jest drugi dosyć duży odcinek, ale ważny w ominięciu takich sytuacji, które mogą się wydarzyć na drogach krajowych czy też wojewódzkich. Takich obejść mamy wiele , bo Piecnik-Różewo-Kłębowiec-Wałcz, który też wymaga natychmiastowych bym powiedział remontów , czy Bronikowo-Pruchnowo-Piecnik, a więc od drogi wojewódzkiej do drogi krajowej do 10-tki. Jest cztery-pięć takich strategicznych dróg i właściwie powinniśmy się na nich skupić i te drogi realizować. Ale ileż tych dróg możemy zrealizować w kadencji, jedna-dwie drogi w kadencji. W poprzedniej kadencji zrealizowaliśmy trzy drogi tj. ulica Dworcowa, ulica Nadjeziorna to jest kawałek tej drogi miejskiej i przedłużenie do Przybkowa i rozpoczęliśmy drogę Strączno od stacji do Tuczna . Pierwszy odcinek został oddany Zdbowo-Tuczno , ponad 3 mln. zł. i ten odcinek obecnie, który kończymy tj. Rutwica-Strączno stacja i też do końca nie jesteśmy zadowoleni z tego, że jest to oddane w takim wymiarze jaki jest obecnie, bo chcielibyśmy żeby była ścieżka pieszo-rowerowa od przystanku stacja Strączno , czy też od samego Strączna do górki magnetycznej , bo to jest taki szlak gdzie bardzo dużo ludzi odwiedza tą górkę. Żeby była ścieżka pieszo-rowerowa do Nakielna, czy też w innych miejscach , które byśmy to widzieli, ale to jest na dalsze rozmowy i współpracę z gminami, nie tylko gminą wiejską Wałcz, ale także z pozostałymi gminami. Tutaj Pan Przewodniczący wspomniał o współpracy , ja chciałbym powiedzieć, że ta współpraca pomiędzy Powiatem a gminą wiejską Wałcz jest dobra, na dobrym poziomie. Jest pełne zrozumienie do sytuacji naszej , a także widzimy i rozumiemy sytuację gminy i potrafimy się w takich sytuacjach, nie tylko newralgicznych ale niekiedy i prozaicznych, dogadać i realizować wspólne cele i zadania na rzecz społeczności lokalnej tej, która zamieszkuje w gminie Wałcz, ale także w całym powiecie wałeckim. Cieszę się bardzo i tu chciałbym podziękować Panu Wójtowi i Panu Zastępcy , ale także Panu Przewodniczącemu, że potrafimy znaleźć wspólne rozwiązanie w wielu kwestiach. Proszę Państwa dokonaliśmy zmiany dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg . Nie ukrywam, że te pretensje , które były kierowane do PZD w wielu kwestiach, a może w większości były uzasadnione . Dzisiaj jestem po spotkaniu z nowym dyrektorem Panem Rzemykowskim i zrobił on sobie objazd wszystkich dróg w powiecie wałeckim i mam taką nadzieję, a już mi to przedstawił i pokazał, że ten zasób ludzki, który ma w tej chwili do dyspozycji , tym zasobem można naprawdę bardzo dużo zrobić i zrealizować, niekoniecznie dużymi pieniążkami. Mam taką nadzieję, że to się radykalnie zmieni i czy to naprawianie dróg , bo do tego było bardzo wiele zastrzeżeń mam nadzieję , że się to radykalnie zmieni, obkaszanie, wyrównywanie poboczy zmieni się , bo się okazuje, że ciągnik , który był zakupiony w większości stał niż pracował, był unieruchomiony z różnych względów. Mam nadzieję, że praca tego ciągnika będzie ciągła i wykorzystywana na potrzeby utrzymania dróg powiatowych. Podjęliśmy po raz pierwszy taką współpracę z gminami, z gminą Mirosławiec , Tuczno i Człopa dotyczącą zimowego utrzymania dróg. Przekazaliśmy drogi gminom te, które oni uważają, że będą w stanie sami sobie utrzymać i zrobią to lepiej niż my, oczywiście za określoną odpłatnością . Będzie umowa podpisana z burmistrzami poszczególnych gmin i my będziemy przekazywać, bez względu na pogodę , bo jeżeli na przykład nie będzie zimy to też zapłacimy taką kwotę jaką będziemy mieli zapisaną w umowie , ale jeżeli będzie zima ostra to różnicę niekorzystną będzie pokrywać gmina. Taka jest umowa i myślę, że ona jest sprawiedliwa. Zobaczymy jak to wyjdzie , jeżeli będzie to dobrze funkcjonować to będziemy starali się jeszcze namawiać Wójta Waszej gminy do tego żeby podpisać taką umowę , aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że gmina jest bardzo duża i obszar działania tej gminy jest niewspółmierny do gmin Mirosławca, Tuczna czy Człopy. Mirosławiec ma najlepszą sytuację, bo właściwie ma cztery drogi , które spokojnie może sobie utrzymać i wykonać we własnym zakresie za oczywiście odpowiednią odpłatnością. Najwięcej dróg powiatowych jest w gminie Waszej , ja myślę , że jest to około 70 % tych dróg, które są na terenie powiatu. Utrzymanie zimowe już dzisiaj było ogłoszone i myślę, że niektórzy nawet z Państwa, którzy do tej pory pracowali na zasadzie umowy i wykonywali właśnie te zadania dotyczące zimowego utrzymania dróg też przystąpią . Nie jest to łatwe w gminie Wałcz, bo od strony Piły mamy duży obszar , od strony Mirosławca duży obszar i właściwie przemieszczenie się tych podmiotów, które wykonują te zadania, z jednego miejsca na drugie jest bardzo uciążliwe i niekiedy wręcz niewykonalne. To tyle proszę Państwa jeżeli chodzi o drogi. Jeżeli chodzi o inwestycje to, tak mówiąc szczerze, to duże inwestycje drogowe na terenie gminy na razie zamykamy , a otwieramy w przyszłym roku inwestycje , pod warunkiem, że otrzymamy środki z rządowego programu z tzw. „schetynówek” to jest droga w Mirosławcu i ul. Orla ponad 1 km i ten odcinek kosztuje 1.700 tys. zł. Oczywiście postawiliśmy Burmistrzowi warunek , że jeżeli w 50 % do tego wkładu naszego się dołoży to droga będzie robiona i Burmistrz na to przystał. Podpisaliśmy stosowną umowę i ta droga będzie realizowana. To jest też ważne przy ocenie przez komisję Wojewody , bo jeżeli jest taka współpraca to najczęściej droga ma szansę uzyskać środki . Muszę z przykrością powiedzieć, że są to środki niewspółmierne do tych jakie były w latach poprzednich , bo to jest tylko 30 % . Mam nadzieję , że ta proporcja utrzyma się tylko na rok , a już w następnych latach będzie 50 % tak jak było do tej pory.

Proszę Państwa współpraca też dotyczy dróg, dotyczy przepustów i po rozmowie z Panem Dyrektorem uznaliśmy, że wszystkie takie sporne sprawy typu przepust na drodze gruntowej od Strączna, o który się ciągle spieramy, przepust zostanie zrobiony . Dyrektor uznał, że tu nie widzi żadnego problemu i oczywiście koszty tego będą zdecydowanie mniejsze niż to było wcześniej ustalone . Jeżeli chodzi o przepusty , przyjęliśmy sobie za honor, że wszystkie nasze przepusty, które przebiegają przez nasze drogi będą oczyszczane i to też w większości własnymi siłami, bo uważam , że jest grupa techniczna, która może wykonać te prace z powodzeniem, wystarczy tylko przypilnować i zmotywować ludzi. Inne sprawy typu barierki na drogach , też rozmowy prowadzimy z burmistrzami i jeżeli gmina się do tego dołoży to natychmiast barierka będzie zrobiona w celu zabezpieczenia przed tym żeby nie doszło do jakiejś kolizji czy do wypadku. To są takie z mojej strony zapewnienia, które zostaną zrealizowane. Będziemy starali się je zrealizować oczywiście w miarę naszych możliwości finansowych, bo to o czym wspomniałem na początku , budżet nie jest łatwy. Powiedziałbym, że jest bardzo trudny i inwestycje, które realizujemy , a trochę tych inwestycji realizujemy, bo na obiektach oświatowych, termomodernizacje , które się kończą, zielone energie , które rozpoczęliśmy , to są środki bardzo duże w związku z tym przede wszystkim musimy pokończyć te inwestycje, które zostały rozpoczęte. Chciałbym tylko zaznaczyć, że one też nie są robione tylko jakby dla nas, dla urzędników tylko dla społeczności lokalnej, bo do szkół chodzą nie tylko dzieci z miasta, ale z całego terenu powiatu wałeckiego . Chciałbym też dodać, że chyba jesteśmy jedynym samorządem, który nie ma problemu z naborem do naszych szkół. Na 600 absolwentów gimnazjów, które kończyło w powiecie wałeckim przybyło ponad 200 absolwentów z innych gimnazjów spoza powiatu wałeckiego , a to znaczy , że nasze szkoły nauczają na dosyć dobrym poziomie, a już rewelacją jest Liceum Ogólnokształcące nr 1 gdzie 100 % uczniów tej szkoły zdało maturę. Jest to ewenement w skali regionu , województwa, a myślę , że też w skali kraju. Są więc szkoły bardzo dobre, mamy trochę problemów ze szkołami zawodowymi, ale dofinansowanie jakie zrobiliśmy dla szkół jest naprawdę bardzo duże i tutaj się sytuacja diametralnie poprawia i mam nadzieję, że to też wpływa bardzo mocno i dobrze na to, że uczniowie z innych powiatów chcą przyjeżdżać tutaj do nas do Wałcza i się uczyć . Jeszcze w kontekście tej kolei , o której Pan Poseł wspomniał , ja stoję na takim stanowisku , że to jest bardzo dobra rzeczy, że będzie uruchomiona kolej ze Szczecina do Wałcza, że będzie też do Piły, a nawet są głosy żeby to przedłużyć do Poznania, ale to jest daleka daleka droga jeszcze jeżeli chodzi o ten odcinek . Ale przede wszystkim będzie komunikacja i dojazd dzieci czy młodzieży do szkół właśnie tutaj wałeckich, bo zdajecie sobie Państwo sprawę z tego, że wszystkie szkoły ponad gimnazjalne mieszczą się tutaj właśnie w Wałczu. Byłoby ciężko gdybyśmy mieli taką szkołę poza Wałczem , gdyż to są wtedy koszty dużo większe niż szkół, które są tutaj umiejscowione na miejscu. Ja dziękuję. Jeżeli są pytania o bardzo proszę .”


Radny Jan Uran powiedział, że Pan Starosta właśnie się przyznał do tych przepustów i nie dalej jak wczoraj widziałem, że bardzo zapchany jest przepust na drodze powiatowej. Spiętrzona woda jest na wysokość około 2 m . W poniedziałek debatowaliśmy na temat tych rowów zbierających i to jest jedna z wielu przyczyn , że ta woda po prostu nie odchodzi. Ten przepust mieści się na Ługach Wałeckich . Ale jest tam też drugi przepust gminny i to samo się dzieje na obu przepustach.


Wójt Gminy powiedział, że ostatnio na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska (...) apelowaliśmy o współpracę . Na dzień dzisiejszy wiemy, że Starostwo mając prawie 200 km dróg utwardzonych bitumicznie ma jeszcze dziesiątki kilometrów dróg polnych , który nie jest w stanie utrzymywać w dobrym stanie technicznym . Dlatego chcielibyśmy żeby nowy dyrektor PZD zaproponował jakąś koncepcję co byście chcieli nam dać. Na zasadzie najpierw rozmów, bo niektóre drogi powiatowe gruntowe są nam niezbędne , bo łączą nasze miejscowości , żebyśmy mogli po partnersku dokonać czy to zamiany czy przekazania. My rozumiemy, że można coś przejąć , ale w takim stanie technicznym żeby nasi mieszkańcy nie zarzucili nam, że do wszystkiego musimy dopłacać. Pan Starosta mówi barierki zrobimy jak dopłacicie , drogi zrobimy jak dopłacicie ale do powiatowych, ale jeżeli jesteśmy partnerem i robimy swoje drogi gminne i byśmy się zwrócili żeby ktoś nam 2 % czy 5 % dał to takiej sytuacji już nie ma. Nas interesuje jedna rzecz, żeby Powiat określił co w kadencji 2010-2014 w gminie Wałcz będzie robił na drogach. Żeby to było w jakimś powiatowym planie wieloletnim zapisane i żeby było partnerstwo, bo my sobie obiecujemy tą współpracę przed wyborami , a później czas szybko ucieka i na te tematy nie rozmawiamy. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że Starostwo nie ma za dużo środków i jeżeli ma 180 km dróg bitych , to chcąc żeby przez 18 lat na nich coś zrobić to trzeba rocznie wykonać 10 km. Jeżeli Starostwo ma zadbać o drogi pierwszej użyteczności , to nie będzie nic robił na drogach gruntowych , które mu są niepotrzebne. Jest to więc uzasadnione żeby ten problem rozwiązać , bo to są drogi dla naszych rolników i naszych mieszkańców. Tu możemy się dogadywać jako partnerzy , ale musi być zapoczątkowana współpraca na bazie rozmów , planów i jakiejś koncepcji od czego zaczynamy i na czym kończymy. Im szybciej się tym tematem zajmiemy tym szybciej będzie efekt. Nasz Przewodniczący Komisji Pan Jan Kurowski jest na to otwarty , są otwarci nasi radni gminni , którzy są w Powiecie z naszego terenu , ale przede wszystkim muszą na ten temat wiedzieć także komisje powiatowe. Musimy o tym rozmawiać, bo jeżeli Powiat na tych drogach nie będzie nic robił, to będą straty u naszych rolników, bo będzie się jeździło po polach, a nie po drogach które są zarośnięte i nieprzejezdne. My w tym roku jako gmina zrobiliśmy około 6 przepustów , ale jeżeli jest taka sytuacja, jak mówił Pan radny, to tym tematem też się zajmiemy, ale jest potrzeba kontrolowania tego , bo taki nie zrobiony przepust spowoduje większe straty niż jego naprawa w odpowiednim czasie.


Starosta Bogdan Wankiewicz powiedział, że ta współpraca pomiędzy radami powiatu i gminy , o którą zahaczył Pan Wójt, nabierze tempa i Pan Wiceprzewodniczący , który jest pracownikiem gminy dopilnuje żeby takie spotkania cykliczne się odbywały, żeby radni mogli wymieniać swoje poglądy . Zapewnił , że porozmawia z Przewodniczącym Rady Powiatu żeby się w to zaangażował , a jest on bardzo otwarty i na pewno takie spotkania zorganizuje. Wracając do przepustów i dróg powiedział, że wiele rzeczy zostało kiedyś zaniedbanych i to bardzo mocno zaniedbanych. Powiat ma pewną kategoryzację dróg i te drogi polne czy śródleśne są drogami zaliczonymi do tej ostatniej kategorii i ich nikt nie oczyszcza , nie udrażnia , bo ruch komunikacyjny jest tam znikomy a niekiedy nie ma go wcale. Jeżeli są to drogi dojazdowe do pól , to trzeba sobie zdać sprawę, że Powiat nie zainwestuje w te drogi, bo ma drogi strategiczne , które wymagają natychmiastowej naprawy , bo tam poruszają się pojazdy kołowe i tam występuje wiele niebezpieczeństw. To są sprawy , które trzeba wypośrodkować co jest ważniejsze, choć oczywiście drogi polne prowadzące do osad ludzkich trzeba doprowadzić do takiego stanu żeby były przejezdne. Jeśli chodzi o przepusty czy też rowy melioracyjne , to problem jest w tym, że nie ma spółek wodnych. Spółka została zlikwidowana, bo rolnicy nie byli zainteresowani tym, żeby taka spółka dalej funkcjonowała. Niemniej część rowów jest zakwalifikowana jako własność Skarbu Państwa i Starosta odpowiada za nie w ten sposób , że może zaktywizować użytkowników pól do tego żeby zadbali o ten rów, który przebiega przez ich grunty. To jest możliwe do zrobienia i już Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska podjął takie kroki i sukcesywnie będą wysyłane na razie tylko upomnienia, że trzeba rów oczyścić i udrożnić. Podtrzymujemy stanowisko, że przepusty przy drogach powiatowych będą oczyszczane sukcesywnie.

Przewodniczący Rady Gminy powiedział, że nikt nie wymaga od Powiatu żeby remontował drogi gruntowe na terenie gminy i dlatego była sugestia Pana Wójta na temat przekazania niektórych odcinków , które Wam są zbędne , a nam ułatwią życie. Stąd też nasza prośba o spotkanie komisji powiatowej i gminnej zajmujących się drogami, żeby te sprawy dograć do końca.


Starosta Bogdan Wankiewicz powiedział, że na 3 listopada br. zaprasza Pana Wójta na spotkanie z Nadleśniczym Tomaszem Partyką , żeby porozmawiać na temat dróg gruntowych , bo wiele z tych dróg będących w zarządzie Powiatu powinno być przekazane gminom czy lasom. My w zamian możemy wziąć inne drogi, które są w sporze dlatego, że są to drogi Skarbu Państwa i mówimy, że one są niczyje. Jest to obszar do dyskusji bardzo duży.


Wobec braku dalszych zgłoszeń do dyskusji Przewodniczący Rady Gminy uznał, że temat został wyczerpany. Podziękował Panu Staroście za przybycie i zamykając punkt 3 sesji ogłosił 10 minut przerwy w obradach.

Przerwa trwała od godz. 16,oo do 16,1o.

O godz. 16, 1o Przewodniczący Rady Gminy wznowił obrady i przywitał kolejnego gościa Pana Tadeusza Węgrzynowskiego dzierżawcę campingu w Zdbicach. Następnie przystąpił do realizacji punktu 2 porządku obrad sesji.


Pkt. 2.Wnioski i zapytania radnych.


Nie zgłoszono żadnych wniosków ani zapytań.


Pkt. 4.Informacja na temat działalności campingu w Zdbicach w sezonie letnim 2011r.


Przewodniczący Rady Gminy powiedział, że pisemną informację na temat podsumowania sezonu turystycznego wszyscy radni otrzymali wraz z materiałami na sesję. Zapytał czy są jakieś pytania do tej informacji?


Pytań nie zgłoszono. Informacja stanowi załącznik nr 3 do niniejszego protokołu.


Przewodniczący Rady Gminy podziękował pracownikowi gminy za przygotowanie wyczerpującej informacji po czym poprosił o zabranie głosu Pana Tadeusza Węgrzynowskiego.


Dzierżawca campingu Tadeusz Węgrzynowski odczytał krótką informację na temat działalności

prowadzonego przez siebie campingu. Informacja stanowi załącznik nr 4 do niniejszego protokołu.


W uzupełnieniu do przedstawionej informacji Pan Tadeusz Węgrzynowski powiedział , że są możliwe pewne oszczędności, ale od niego zależna jest tylko energia elektryczna , a jest to największy wydatek , bo wynosi ponad 10 tys. zł. za ten krótki okres działania. Można byłoby zmniejszyć wydatki gdyby coś zrobić z tym podatkiem od nieruchomości. Można podjąć próbę zainwestowania w domki wolno stojące, na które jest duże zapotrzebowanie , bo większość turystów poszukuje takiego trochę wyższego standard, a z tym jest problem , bo 3-letnia umowa dzierżawna nie pozwala na zaciągnięcie jakiegoś kredytu na budowę tychże domków. Jest jeszcze pytanie na temat opłaty klimatycznej dla mieszkańców gminy Wałcz. W uchwale nie jest nic takiego przewidziane , a to jest rola radnych żeby o tym pomyśleć, czy mieszkaniec Szwecji , który przyjeżdża do Zdbic na ryby musi tą opłatę płacić ? Jest to też taki mały problem. Jedno z pytań jest czy kiedyś w weekendy kursował do Zdbic jakiś autobus sezonowy , czy by była taka możliwość ? Podsumowując wszystkie za i przeciw stwierdził, że najsmutniejsze jest to, że o wynikach decyduje w 80 % pogoda. Jeżeli w okresie od maja do września byłoby chociaż 50 % dni słonecznych to już warto jest w ten ośrodek inwestować. Trochę to jednak smutne , że tak dużo zależy od pogody. Na zakończenie zwrócił się z prośbą do radnych żeby jeszcze raz zastanowili się nad tym podatkiem od nieruchomości , nad jego obniżeniem na okres poza sezonem turystycznym.


Przewodniczący Rady Gminy powiedział, że ma nadzieję, iż współpraca z dzierżawcą będzie się rozwijała tak jak do tej pory za obopólną zgodą i żadna ze stron nie powinna narzekać. Gmina dość sporo w ośrodek zainwestowała i nie można ze wszystkiego zejść, ale widać, że camping rzeczywiście zaczął funkcjonować tak jak powinien, w porównaniu z poprzednim dzierżawcą.


Zastępca Wójta Gminy powiedział, że Pan Tadeusz Węgrzynowski skupił się mocno na sprawach finansowych w ocenie swojej działalności i nie chce mówi o tym, że trwają pewne rozmowy między gminą i dzierżawcą i niedługo powinny się one zakończyć. Dodał , że władze gminy zawsze są gotowe do rozmów , najlepiej żeby były one toczone w sposób partnerski i zapraszamy Pana Węgrzynowskiego do stołu . Natomiast Państwo radni jako komisja byliście w terenie i widzieliście czy tam się poprawiło czy nie , wnioski pozostawiamy Wam. Raz jeszcze powtarzam, że tematy finansowe trzeba załatwiać najpierw przy stole po partnersku.


Radna Aldona Piaskowska powiedziała, że była u Pana Węgrzynowskiego latem z dziećmi i bardzo jej się podobało. Dzieci spały pod namiotami, ale do każdego można było podciągnąć prąd , była ciepła woda i dobrze przygotowane zaplecze sanitarne.


Ponieważ nikt więcej nie zabrał głosu Przewodniczący zakończył obrady nad punktem 4 sesji.

Pan Tadeusz Węgrzynowski opuścił salę narad.


Pkt. 5.Informacja o stanie gminnej oświaty.

Wójt Gminy Piotr Świderski.

Wypowiedź cytowana.

Panie Przewodniczący , Szanowni Radni , Szanowni Goście, wracając do tematu oświaty to jest nasza praca ustawiczna, ponieważ wiemy jak duże środki trzeba zainwestować, żeby ta oświata mogła funkcjonować, by nasza oświata osiągnęła jakiś poziom wyposażenia, pewien poziom techniczny , ale i pewien poziom wiedzy. My tego poziomu nie chcemy obniżać, natomiast niewspółmiernie do otrzymywanych środków w postaci subwencji rosną koszty . Prawda jest taka, że dwie szkoły dostały od nas informacje, że mają się zastanowić nad swoją możliwością coś robienia ponieważ koszty, które ponoszą znacznie przekraczają nasze możliwości . Te szkoły miały się zastanowić nad programem finansowym , jak go zmienić, co zrobić żeby ewentualnie te koszty obniżyć i chcę powiedzieć, że jesteśmy po rozmowach w tych dwóch szkołach . Jeżeli jedna szkoła , jeżeli chodzi o Dębołękę, jej program nas satysfakcjonuje, natomiast dzisiaj był Pan Dyrektor Krzysztoń i to co przedstawił nas do końca nie satysfakcjonuje. Jesteśmy na etapie budowania budżetu ogólnego i na 15 listopada Pan Przewodniczący musi dostać na ręce projekt budżetu , my żeśmy te wszystkie budżety szkolne, każdy dyrektor przygotował porównując na kosztach roku 2011 przygotowuje koszty na rok 2012. My je jeszcze korektorujemy z Panią Skarbnik i na dzień dzisiejszy jesteśmy po sprawdzeniu tych dwóch budżetów Dębołęki i Witankowa i jesteśmy na wstępnym etapie jeżeli chodzi o subwencje . Ale prawda jest taka, że na dzień dzisiejszy ta subwencja , którą żeśmy dostali ona musi podlegać korekcie ponieważ w stosunku do roku 2010, gdzie były liczone dzieci, ilość dzieci w szkołach podstawowych i gimnazjach spadła o 34 osoby . Jeżeli to policzymy przez wyliczoną przez nas subwencję , bo my mamy prowizorium jeżeli chodzi o te subwencje , bo musimy ją szczegółowo przeliczyć dopiero wtedy kiedy dostaniemy szczegółowe przeliczenie przez Ministerstwo i korektę dostaniemy w miesiącu styczniu, ale na podstawie naszych prognoz, jeżeli subwencja na 1 ucznia wynosiła w 2011 roku 6.747 zł , to w tym roku wzrosła do 7.150 zł w zaokrągleniu. To co nam przedstawił Pan Dyrektor na podstawie ilości dzieci, dlaczego jest tak drastyczna sytuacja jeżeli chodzi o Witankowo , powiem tylko tyle, że ze względu na to, że ilość dzieci spadła o 10 osób . Jeżeli tam było 83 dzieci w klasach I-VI, a spadło na 73, to ta subwencja wynosi na przyszły rok ponad 13 tys. zł. na dziecko , a więc prawie dwukrotnie w porównaniu do tego co jest. Jeżeli policzymy wszystkie koszty , wzrost tych kosztów, to największy wzrost kosztów jest w płacach , bo jeżeli wszystkie koszty rosną w szkole w Witankowie o 240 tys. zł. to 170 tys. zł. idzie w koszty płac samych tylko nauczycieli bez obsługi. Jest tak dlatego, że 80 % nauczycieli jest dyplomowanych z długim stażem pracy . Dzisiaj to co przedstawił Pan Dyrektor widać, że jest trzeźwe spojrzenie ze strony grona pedagogicznego , że to są potężne koszty w porównaniu do tego co nam daje Państwo i ci ludzie powiedzieli krótko , że my możemy pójść na pewne ustępstwa i pewne modyfikacje , bo jeżeli nie będziemy tego rozumieli to w pewnym momencie coś się z tą szkołą może stać. Dzisiaj po przeanalizowaniu tych dwóch szkół chcemy przeanalizować również pozostałe siedem, jak one stoją w kosztach i potem chcemy zrobić dla przewodniczących wszystkich komisji , przewodniczącego Rady i zastępcy , a jeżeli trzeba będzie to i dla dyrektorów taką debatę jak to wygląda i co ewentualnie byśmy chcieli zaproponować . Jeżeli do tej pory oprócz subwencji do prowadzenia naszych szkół łącznie z zerówkami i z dowozami dzieci , potrzebna była dopłata ponad 3 mln. zł. to na przyszły rok trzeba będzie dużo więcej, a przecież są też inne potrzeby na poziomie około 700 tys. zł. nie mówię o inwestycjach, które są niezbędne żeby podtrzymywać standard tych szkół . Trzeba wymieniać sale komputerowe , trzeba szkoły malować i na to oprócz normalnych kosztów potrzeba około 700 tys. zł. nie mówiąc o tym, że trzeba prowadzić pewne inwestycje, bo są one niezbędne żeby te szkoły pewien standard utrzymały. Na te tematy będziemy rozmawiać, choć ja chcę powiedzieć jedną rzecz , że już nie ma takiego stanowczego, że my jesteśmy klanem nieruszalnym. Dzisiaj rozmowa z nauczycielami czy z Dębołęki czy z Witankowa jest rozmową normalną i rzeczową, bo ci ludzie widzą, że Karta Nauczyciela jest nieszczęściem nie tylko dla nas ale i dla nich, bo w niektórych momentach młodzi aktywni nauczyciele mówią , że woleli by pracować na kontraktach, zarabiać może nawet lepiej i być od tej Karty niezależnymi. Prawda jest też taka, że wielu szczególnie tych doświadczonych nauczycieli potrafi wykorzystywać moment . Podam prosty przykład , że dwie panie w Strącznie są po urlopie macierzyńskim i od razu poszły na urlop zdrowotny. Prawda jest taka, że jeżeli był urlop wychowawczy w trakcie wakacji, to o ten okres wakacji ten urlop się przedłuża i jak się jeszcze weźmie na rok urlop zdrowotny to w przeciągu dwóch lat można chorować i pobierać normalne wynagrodzenie i to się wszystko liczy do czasu pracy. To jest jeden z przywilejów , który mają nauczyciele. Niemniej widzimy pewne szanse , gdzie możemy coś zrobić. Byłem na Kongresie Europejskim Gmin Polskich, gdzie rozmawialiśmy jako gminy wiejskie z Ministerstwem na temat jak rozwiązać problem. Nasza propozycja jest prosta , nie trzeba nic wielkiego, zamiast godzin poza karcianych, które są dwie, zlikwidować je i zrobić pensum 21 godzin , zlikwidować dodatki mieszkaniowe i wiejskie i nic więcej nie trzeba , bo wtedy wychodzimy na prostą . Wiele szkół takich jak Witankowo czy Dębołęka nie miałyby problemu działania. Rozmawiamy z dyrektorami po męsku i idziemy w takim kierunku , że musimy rozmawiać z całym społeczeństwem i społeczeństwo do tego przygotować, bo tam gdzie byliśmy z radnymi gdzie są szkoły niepubliczne , musi być wytworzona psychoza , że ta szkoła niepubliczna to wcale nie jest szkołą, za którą trzeba płacić. Bo dzisiaj jeżeli Dębołęce padło hasło , że ma być szkoła niepubliczna , to każdy mówi : ja muszę płacić za dziecko , które chodzi do szkoły. To nieprawda , bo tu chodzi o inny model . Nad tym dużej edukacji i dużej rozmów ze społeczeństwem. Tak jak w Witankowie grono pedagogiczne zrozumiało, tak i w Dębołęce pewna grupa ludzi, ten trzon który o tej szkole myśli też zastanawia się jak to zrobić i ma pewne propozycje. Byliśmy z Panem Przewodniczącym na takim spotkaniu i ono było budujące i ci ludzie mają wizję tej szkoły, ale mówią, że potrzebują na to trochę czasu żeby stworzyć koło tego atmosferę. Ale tu muszę powiedzieć , że Pani Żebrowska ze swoim gronem w obniżeniu kosztów zrobiła rekord świata i to trzeba jej oddać z uznaniem . Gdyby wszyscy dyrektorzy podeszli do tematu tak jak ona nie mielibyśmy tak wielkich problemów jeżeli chodzi o finansowanie , bo ona widząc widmo, które krążyło nad tą szkołą od paru lat przedstawiła sensowne propozycje i powiedziała, że jeżeli ta szkoła ma nadal funkcjonować to my musimy coś od siebie dać. Mając taki przykład możemy rozmawiać z innymi dyrektorami i mówić , że jeżeli tamto grono z rodzicami może coś zrobić to bierzcie z tego przykład i też próbujcie obniżyć koszty. Po ostatnim spotkaniu dyrektorów , kiedy zrobiliśmy nacisk na tych dwóch dyrektorów, to niektórzy wyszli z narady z uśmiechem i zadowoleniem, że oni mają spokój, ale tak nie jest . To jest spokój pozorny, bo chcemy z każdym dyrektorem podjąć rzeczowe rozmowy , bo jeżeli staramy się zdobyć pieniądze w podatkach i różnych innych rzeczach na rozwój, to musimy też rozsądnie je wydawać , a nie przeznaczać tylko na przejadanie. Nieraz zastanawiamy się nad umorzeniem 100 zł dla podatnika , a w szkołach przy małych ruchach można zaoszczędzić tysiące i my widzimy takie możliwości i będziemy w tym kierunku szli. Z tego europejskiego spotkania wyszły takie założenia, że Ministerstwo zgadza się i to może w najbliższym czasie wejść, że podwyższy te godziny z dwóch na trzy ale poza planem i jest możliwość zlikwidowania dodatku wiejskiego i mieszkaniowego. Jeżeli na to pójdziemy to będzie to bardzo sensowne rozwiązanie , które daje możliwość normalnego działania. W miesiącu listopadzie zorganizujemy debatę , każdy dostanie materiały , weźmiemy dyrektorów i będziemy chcieli Wam uświadomić , że nieduże ruchy i dobra wola drugiej strony dają możliwości normalnego rozwoju , a przede wszystkim dają możliwości zainwestowania pieniędzy w edukację pod względem wyposażenia szkoły w nowoczesność i dania dzieciom możliwości normalnego uczenia się. Jeżeli dziś informatyk sygnalizuje , że w dwóch szkołach komputery nadają się jako zabawki , a nie do pracy , to nie możemy tego w nieskończoność tego trzymać , tylko musimy wyposażyć żeby to mogło normalnie pracować, a jedna pracownia to jest około 40 tys. zł.

Jest drugi problem, który musimy w przyszłym roku rozwiązać . Prawdopodobnie w przyszłym roku z eksploatacji wycofamy trzy autobusy ponieważ koszty ich remontów są potężne i stają się nieopłacalne. Będziemy musieli szukać innych przewoźników i nie pójdziemy w swoje przewozy . Tutaj robimy podchody z różnymi firmami, ale najbardziej interesuje nas firma z Olsztyna, która swoje autobusy przywiozła i jeździ w powiecie złotowskim dowożąc dzieci do szkół. Jeżeli się z nimi dogadamy , to są oni dużo tańsi i ci nasi na rynku , bo koszt jednego wozokilometra różni się od tych co są u nas, bo tutaj nie ma konkurencji. Kiedy ogłosiliśmy pierwszy przetarg i podyktowaliśmy wyższe warunki to nikt nie przystąpił do przetargu , bo wiedzieli, że nie ma konkurencji. Musieliśmy tą barierę obniżyć, bo 1 września nie byłoby czym dzieci zawieźć do szkół. Coś w tym zakresie musimy zrobić ponieważ większość gmin odchodzi z własnego transportu, bo jest to nieopłacalne, a specjaliści robią to lepiej. Coś z tym musimy zrobić podobnie jak ze stołówkami, bo popatrzcie nie jest to może najlepsze rozwiązanie ale komuś z Torunia opłaciło się dowozić do nas posiłki, bo nasz przedsiębiorca , który wystartował w przetargu był na 8 czy 9 miejscu pod względem kosztów. Jeżeli ktoś z Torunia codziennie dowozi 170 czy 200 km i jest tańszy jak na naszym rynku to znaczy, że coś jest nie tak. Generalnie droga oświaty jest otwarta, ona jest trudna , my ją będziemy modernizować i rozbudowywać . Mamy na to pewne pomysły, o których dziś nie chcę mówić , ale jest to praca ciągła. Jeżeli jak tu powiedział Pan Poseł Państwo nam w tym nie pomoże, my sami tego nie udźwigniemy . Jeżeli nie będzie reformy Karty Nauczyciela, to prędzej czy później, będą szkoły niepubliczne . We wrześniu byłem na szkoleniu w WOKiSS w Poznaniu, gdzie spotkaliśmy się na takiej konferencji wójtów i burmistrzów i dowiedzieliśmy się, że w województwie wielkopolskim gminy szykują do przekształcenia 300 szkół od 1 września 2012. Jeżeli Państwo nie potrafi tego problemu rozwiązać musimy to zrobić sami, bo nie możemy pozwolić na marnowanie własnych środków. Są różne możliwości rozwiązywania problemów, ale muszą obie strony chcieć. Tam gdzie nie ma zgody ze strony grona pedagogicznego , bo można różne formy , można dobrowolnie podwyższać pensum jeżeli nauczyciele się na to zgodzą , to jest ich dobra wola, ale jeżeli się nie godzą to nie ma innej formy jak tworzenie szkół niepublicznych. Nasze pierwsze wyliczenie zrobione z Panią Skarbnik to wyszło nam , że w pewnym momencie w przyszłym roku dziecko w Witankowie miało kosztować 15 tys. zł. Subwencja 7.150 zł , a 15 tys. zł. dziecko, to zobaczcie do jakich się dochodzi absurdów. Dzisiaj tamto grono , Pan Dyrektor był i powiedział jedno : Panie Wójcie my jesteśmy otwarci na dalsze rozmowy żeby ta nasza szkoła mogła normalnie funkcjonować , bo my wiemy , że jeżeli nie będziemy z wami rozmawiać to dla nas będzie też to stratą. Dzisiaj jest prawda taka, że dziś jest nadprodukcja nauczycieli i każde zwolnienie może spowodować, że ktoś już do swojego zawodu nie będzie mógł wrócić, a jeżeli komuś brakuje 5 czy 6 lat do uzyskania świadczeń emerytalnych to też się z tym liczy , że nie będzie się w końcu swojej kariery zawodowej przekwalifikowywał. To jest dla nas bardzo trudny temat , bardzo newralgiczny , ale bardzo kosztowny nad , którym będziemy mocno rozmawiali i przy otwartej kurtynie będziemy wszyscy to robili. Pamiętacie , że trzy czy ileś lat temu jeździliśmy po wszystkich szkołach , bo też była sprawa trudna i wtedy przez rozmowy i proste rozwiązania w przeciągu jednego roku minimum 400 tys. zł. żeśmy zaoszczędzili. Dzisiaj też przy dobrej woli tej drugiej strony jest to możliwe. Na 56 miejscowości jakie mamy ta siatka naszych szkół na dzień dzisiejszy jest najbardziej optymalna jaka może być , ale my nie przewidzimy jednej rzeczy , czy ten spadek będzie szedł tak jak dzisiaj czy on się po prostu zahamuje. Według prognoz jakie mamy na dzień dzisiejszy według urodzeń to powinno iść w górę , tylko jest jedna zasadnicza rzecz, jeżeli będzie zastój gospodarczy u na to ile młodych rodzin z dziećmi wyjedzie za granicę , ale to jest nieuniknione. Są takie szkoły, w których będzie wzrost , bo zaczyna się budować dużo domów np. w Wałczu Drugim, Ostrowcu, Szwecji, Przybkowie i Kołatniku , chociaż Kołatnik ciąży w stronę Wałcza i tego nie przeskoczymy, bo nie będziemy dzieci wozić z Kołatnika do Karsiboru bo to mija się z celem. Niemniej są pewne miejscowości, które na dzień dzisiejszy stały się atrakcyjne i ludzie zaczynają się budować, a są to przeważnie młodzi ludzie więc kiedyś będą i dzieci. Jeżeli będzie dalej taki spadek dzieci jak w roku przyszłym o 35 osób, to generalnie przez dwa lata ubędzie 70 osób i jedna nasza średnia szkoła ucieka. Chociaż według wszystkich prognoz na dzień dzisiejszy ta tendencja jest wzrostowa. W Witankowie jeżeli w tym roku jest spadek o 10 osób , to w roku przyszłym ten stan ma się wyrównać . Według naszych prognoz średnie wahnięcie jest od 5 do 10 % w każdym roczniku co roku w każdej szkole. To tyle. Będziemy na te tematy ciągle rozmawiać, ale w oświatę władowaliśmy duże pieniądze nie tylko w budynki , ale przede wszystkim w umiejętności naszych dzieci i na dzień dzisiejszy nie możemy sobie pozwolić żeby to za jednym pociągnięciem zmarnować, bo przy okazji można tą całą budowaną przez wiele lat strukturę zawalić jednym złym pociągnięciem. Chcemy to zrobić rozsądnie , a widzimy, że ten rozsądek dotarł też do grona nauczycielskiego, które od wielu lat było nie reformowalne, a dziś zaczyna trochę inaczej myśleć i to jest taki sygnał pocieszający.”


Przewodniczący Rady Gminy powiedział, że Pan Wójt wywołał tutaj temat posiłków więc ma pytanie czy były prowadzone jakieś rozmowy z tymi co dowożą te posiłki do szkół ?





Wójt Gminy odpowiedział, że były rozmowy wstępne, ale nie ma codziennych informacji ze szkół jakie te posiłki są. Na najbliższe spotkanie z dyrektorami chcemy poprosić przedstawiciela firmy żeby o tym porozmawiać. Wszystkie sygnały jakie do nas docierają przekazujemy fax-em i za nieodpowiednie posiłki nie będziemy po prostu płacić.


Radna Aldona Piaskowska powiedziała, że w jej szkole też są te obiady i choć była przeciwnikiem , bo kwota była śmiesznie niska, to jednak obiady są dużo lepsze niż były wcześniej i chyba nikt nie narzeka.


Przewodniczący Rady Gminy powiedział, że posiłki są dowożone z dwóch różnych miejsc i zdarzało się w niektórych szkołach , że były one zimne i niesmaczne.


Wójt Gminy powiedział, że postara się ten temat załatwić, natomiast dyrektorzy szkół są głównymi dysponentami i w ich gestii leży pilnowanie tych spraw i zgłaszanie uwag. Zapewnił, że porozmawia z dyrektorami na ten temat na najbliższej naradzie.


Na tym punkt 5 sesji został zakończony.


Pkt. 6.Budowa elektrowni wiatrowych - perspektywy rozwoju gminy .


Zastępca Wójta Gminy (wypowiedź cytowana).

Dla tych z Państwa , którzy są radnymi pierwszy raz powiem , że około 2 lata temu poprzednia Rada podjęła trzy uchwały o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego związanego z budową farm wiatrowych , jak również równolegle o zmianach w studium . Są to zmiany robione na trzech obszarach. Zacznijmy od północy: jeden w rejonie Karsiboru od Karsiboru pod Górnicę i pod Dębołękę taki trójkąt, a w zasadzie jeszcze niżej pod Kolno. Drugi to jest obszar od Chudego poprzez Wałcz Drugi w okolice Strączna pod Dzikowo tak jakby okrążający pola Pana Michalskiego i trzeci Różewo-Chwiram-Popowo pośrodku gminy, obejmujący głównie pola Pana Michalskiego. Co stało się dalej. Więc jak mówiłem dwa lata temu przystąpiliśmy jako Rada do sporządzania, ale cała reszta działań była w rękach firm , które przygotowywały to. Zacznijmy również od północy. Firma „Windbud” zaczęła przygotowywać tam farmę wiatrową, wystąpiła do nas o przystąpienie do tych zmian , Rada wywołała taką uchwałę , została przedstawiona nam koncepcją, po czym Firma „Windbud” na pewnym etapie zawiesiła postępowanie na ponad rok. Zgłosili się dwa miesiące temu z informacją, że odwieszają postępowanie i 9 października mieli się zgłosić z nową lokalizacją poszczególnych farm. Minęły już trzy tygodnie po tym wyznaczonym przez nich terminie i jest cisza. Trudno powiedzieć czym to się skończy , ale przed nimi jeszcze bardzo długa droga. Farma , którą chcieli postawić była o wielkości 50 megawatów. Kolejna firma „AgroEko” , która miała lokalizować farmę wiatrową na polach Pana Michalskiego na powierzchni około 1600 ha jest na etapie przygotowania przetargu do przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania . Firma „AgroEko” planuje budowę farmy na około 90 megawatów i przed nimi jest również jeszcze bardzo długa droga , ponieważ muszą zrobić całe badania środowiskowe , a to się wiąże z badaniem tras przelotów ptaków, nietoperzy i takie badanie , taka inwentaryzacja przyrodnicza trwa około roku, a równolegle lecą te wszystkie procedury związane z uchwalaniem planu , mianowicie uzgodnienia z wszystkimi instytucjami. Najdalej posunięta w tych wszystkich swoich przygotowaniach jest firma „Megawat” , która jest po przetargu. Miejscowy plan jest w tej chwili na etapie uzgadniania i tutaj mamy protest, kolejny już zresztą, a tą instytucją , która oprotestowała zmiany jest Wojewódzka Konserwator Zabytków, która stwierdziła, że lokalizacja tej farmy wiatrowej zakłóci historyczny obraz pojezierza wałeckiego. W każdym razie jest w tej chwili ten protest i on będzie rozpatrywany . To jest jakby od strony uzgodnień planu , natomiast jest również kilka uwag co do inwentaryzacji przyrodniczej , którą robi doktor Zyska i który już złożył raport. Ten raport został oceniony przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, natomiast zarzucono mu również parę uwag związanych chociażby z przebiegiem i wpływem potencjalnej obwodnicy , która kiedyś tam powstanie. Pan doktor musi się tutaj naukowo obronić przed tymi uwagami. Mamy nadzieję, że realnie w ciągu pół roku i po jednej i po drugiej stronie dogadają się ze sobą Regionalna Dyrekcja i wszystkie instytucje i wtedy będziemy mogli przystępować do wyłożenia planu. Należy założyć, że będzie on wyłożony w połowie przyszłego roku, a potem to już wszystko będzie tylko w rękach Państwa żeby ten plan przyjąć i wtedy mając plan następują prace projektowe i zaczyna się występowanie o pozwolenie na budowę. Ta farma, którą chce wybudować „Megawat” jest farmą największą , oni planują to zrobić , wybudować farmę o mocy 120 megawatów , z tym że częściowo jest lokalizowana na terenie gminy Szydłowo tylko, że tam jest kolejny problem , bo gmina Szydłowo nie ma studium, czyli tam nie może być mowy w tej chwili na temat inwestycji. Mają różne pomysły, być może większość tych farm przerzucą na naszą stronę. Tutaj taki argument, którym oni się posługują , mówi się o możliwości lokalizowania jednej wieży na obszarze około 20 ha , czyli 20 ha to powinna być ta powierzchnia , która jakby otacza jedną wieżę. To co zaproponował „Megawat” jest to prawie 200 ha . Nie jest to jakieś maksymalne nasycenie czyli te argumenty , mówię to pod kątem Konserwatora Zabytków, to nie będzie jakieś takie skupisko czy zgromadzenie w jednym miejscu gdzie spoglądając z jakiegoś punktu na miasto Wałcz nie zobaczy się wieży kościoła, a tylko te wiatraki. Nie to jest naprawdę rozrzucone logicznie , myślmy tam w pewnym momencie musieli tylko bronić Strączna, gdzie zakres oddziaływania tych wiatraków bardzo mocno wchodził wzdłuż drogi krajowej nr 22 , a nie chcieliśmy tego zamykać żeby dać tej miejscowości możliwości rozwoju w kierunku miasta Wałcza. Proszę Państwa to tak pokrótce tyle , dopóki nie będziemy mieli dokumentów na stole to wszystko się może zdarzyć, praktycznie każdy może to oprotestować , jak również oczywiście będzie miejsce na konsultacje społeczne.”


Do przedstawionej informacji nie zgłoszono pytań.


Pkt. 7.Informacja Wójta Gminy z pracy w okresie między sesjami.


W informacji z pracy w okresie między sesjami Wójt Gminy omówił następujące tematy :


* Zastanawiamy się z Panią Skarbnik jak przygotować budżet na rok przyszły, bo jak wiadomo lata 2012-2013 są takim buforem wyjściowym w przyszłość. Budżet musi być zrównoważony po to żeby na lata 2014-2020 nie zablokować sobie możliwości rozwoju , żeby pewne wskaźniki, które są niezbędne utrzymać, a po drugie, przy rosnących kosztach jakie się na dzień dzisiejszy pojawiają , trzeba zbudować go tak żeby nie tylko przejadać pieniądze , ale także inwestować. Dzisiaj inwestycje to jest okno na świat dla naszej gminy, a bez okna na świat i bez dopływu pieniędzy nie będzie można normalnie żyć. Jeżeli bowiem dzisiaj z naszego budżetu ponad 7,5 mln. zł. w przyszłym roku ma iść na pomoc społeczną , z czego ma być ponad 30 % własnych środków to jest dla nas ogromne wyzwanie . Licząc do tego ponad 3 mln. zł. na szkoły , do wody i kanalizacji trzeba też dopłacić , bo inaczej nie będzie to funkcjonować, to na samo wejście musimy mieć minimum 10 mln. zł. , nie mówiąc już o inwestycjach i innych wydatkach , które są konieczne. Zastanawiamy się jak to ugryźć i dlatego debatowaliśmy na komisjach jak urealnić podatki żeby nie „ugotować” naszych mieszkańców , ale żeby jednocześnie gmina mogła się rozwijać.


* Sprawa służby zdrowia – nasze ośrodki są oddawane przez lekarzy dlatego, że zainteresowanie naszych mieszkańców tymi ośrodkami jest znikome. Od 1 listopada przestaje funkcjonować ośrodek w Dębołęce . Po przetargu, który się odbył na ośrodki w Szwecji i w Różewie funkcjonuje tylko ośrodek w Różewie i to tylko 2 razy w tygodniu , ale w 50 % jest to tylko wypisywanie recept . Jeżeli od nowego roku zmieni się przepis i recepty nie będzie można wypisać bez badań, to nie wiadomo czy ta pani w Różewie wytrzyma próbę czasu. W tej chwili praktycznie zostają nam dwa ośrodki wolne i będziemy ogłaszali następne przetargi , ale nie wiemy czy ktoś się zgłosi. Jeżeli w Różewie jest zapisanych zaledwie 300 pacjentów , a z tego połowa przychodzi tylko po recepty , to lekarz z tego na pewno się nie utrzyma. Dla nas to też jest problem, bo zainwestowaliśmy w te ośrodki , są one dobrze przygotowane , a teraz może się stać tak, że przestaną funkcjonować, ale to sami ludzie mają na to wpływ skoro wolą jeździć do Wałcza i nie korzystają z usług miejscowego ośrodka.


* Drogi i ich remonty – jesteśmy na etapie przygotowywania wieloletniego planu ich modernizacji. Będziemy się starać na drogach , które biegną przez nasze miejscowości kłaść dywaniki asfaltowe . Jest to droższe , ale będzie służyć na wiele lat . Co roku udaje się nam kilka kilometrów dróg poprawić. Jeżeli z podatku drogowego mamy rocznie 200 tys. zł. , to na same dywaniki wydajemy około 2 mln. zł. Kupujemy duże ilości różnego kruszywa . W tej chwili udało się przechwycić z jednostki wojskowej 1000 ton takiego materiału po dość atrakcyjnej cenie. Gromadzimy ten materiał , bo chcemy część dróg robić sami.


* Place zabaw i boiska sportowe – szukamy różnych możliwości na zdobycie dofinansowania.


* Gospodarka wodno-ściekowa –uporządkowanie tego tematu jest to nasz główny cel, bo stara substancja zaczyna się rozpadać. Zastanawiamy się z kierownikiem Tadeuszem Wenio jak do tego podejść, żeby w najbliższym czasie rozwiązać problem żeby ludziom nie zabrakło wody . W niektórych miejscach rury są bardzo mocno zabite kamieniem i trzeba je po prostu wymieniać i nad tym będziemy mocno pracować w przyszłym roku.


* Budownictwo jednorodzinne – jest w tym zakresie duży boom na naszej gminie. W niektórych wsiach domy rosną jak grzyby po deszczu , tu można podać przykład Przybkowa, Wałcza Drugiego , Szwecji , Chwiramu , a to się wiąże z infrastrukturą. Dlatego chcemy kompleksowo rozwiązywać sprawę zaopatrzenia tych budynków w wodę i kanalizację. Tam gdzie będzie minimum 10 działek budowlanych będziemy chcieli doprowadzić wodę i kanalizację. W ten sposób chcemy zachęcić ludzi do budowania się na terenie gminy, bo każda nowa osoba to nowa rodzina i w perspektywie dodatkowe pieniądze dla gminy.


* Jesteśmy po rozmowach z Panem Starostą na temat przejęcia dróg gruntowych i apel mój jest taki, że im szybciej załatwimy temat , tym lepiej to będzie funkcjonować. Transakcja przejęcia dróg musi być jednak oparta jak jakimś partnerstwie i porozumieniu , bo nie zgodzimy się na przejęcie wszystkiego „jak leci”.


* Sytuacja mieszkaniowa – ciągle jest to poważny problem dla gminy. Co roku jest około 10 wyroków sądowych o eksmisji i musimy na ten cel mieć mieszkania socjalne o powierzchni minimum 10 m2 . Zapasy , które mieliśmy w Rudkach już się kończą i musimy planować coś innego, szukać jakiegoś budynku gdzie można by było wygospodarować 10-15 nowych lokali socjalnych. Takie lokale musimy mieć, bo w przypadku gdy osoba eksmitowana zamieszka w hotelu , to zgodnie z przepisami prawa gmina jest zobowiązana za to zapłacić. Taki przypadek miał miejsce w gminie Złotów. Jeżeli bowiem w wyroku o eksmisję gmina jest przez sąd wyznaczona do przydziału eksmitowanej rodzinie mieszkania , a takiego nie ma , to wówczas ponosi koszty wynajmu innego lokalu dla danej rodziny. O tym musimy myśleć, choć temat nie jest łatwy. Będą też eksmisje wewnątrz gminy z większych mieszkań na mniejsze w przypadkach gdy lokatorzy nie będą płacić czynszu najmu.


Do przedstawionej informacji nie zgłoszono pytań.


Przewodniczący ogłosił 10 minut przerwy w obradach. Przerwa trwała w godz. 17,4o – 17.50.


Pkt.8. Gosowanie nad uchwałami :


1) projekt uchwały w sprawie określenia wysokości stawek podatku od środków transportowych na 2012 rok.


Radni nie zgłosili uwag do projektu w/w uchwały.


Przewodniczący Rady Gminy odczytał uchwałę i poddał ją pod głosowanie:

-obecnych - 14 radnych,

-za - 12 głosów,

-wstrzymujących się - 2 głosy ,

-przeciw - 0 głosów.


Uchwała została podjęta większością głosów i otrzymała numer nr XII/50/2011.

Uchwała stanowi załącznik nr 5 do protokołu


2) projekt uchwały w sprawie określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości.


Radni nie zgłosili uwag do projektu w/w uchwały.



Przewodniczący Rady Gminy odczytał uchwałę i poddał ją pod głosowanie:

-obecnych - 14 radnych,

-za - 13 głosów,

-wstrzymujących się - 1 głos ,

-przeciw - 0 głosów.


Uchwała została podjęta większością głosów i otrzymała numer nr XII/51/2011.

Uchwała stanowi załącznik nr 6 do protokołu





3) projekt uchwały w sprawie zwolnień z podatku od nieruchomości.


Radni nie zgłosili uwag do projektu w/w uchwały.


Przewodniczący Rady Gminy odczytał uchwałę i poddał ją pod głosowanie:

-obecnych - 14 radnych,

-za - 14 głosów,


Uchwała została podjęta jednogłośnie i otrzymała numer nr XII/52/2011.

Uchwała stanowi załącznik nr 7 do protokołu


4) projekt uchwały w sprawie stawki opłaty miejscowej.


Radni nie zgłosili uwag do projektu w/w uchwały.


Przewodniczący Rady Gminy odczytał uchwałę i poddał ją pod głosowanie:

-obecnych - 14 radnych,

-za - 13 głosów,

-wstrzymujących się - 1 głos ,

-przeciw - 0 głosów.


Uchwała została podjęta większością głosów i otrzymała numer nr XII/53/2011.

Uchwała stanowi załącznik nr 8 do protokołu


5) projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości w drodze przetargowej.


Radni nie zgłosili uwag do projektu w/w uchwały.


Przewodniczący Rady Gminy odczytał uchwałę i poddał ją pod głosowanie:

-obecnych - 14 radnych,

-za - 12 głosów,

-wstrzymujących się - 1 głos ,

-przeciw - 1 głos.


Uchwała została podjęta większością głosów i otrzymała numer nr XII/54/2011.

Uchwała stanowi załącznik nr 9 do protokołu


Pkt. 9. Odpowiedzi na wnioski i zapytania radnych.


Wójt Gminy powiedział, że dziękuje radnym za zrozumienie potrzeby chwili przy głosowaniu nad uchwałami podatkowymi. Na komisjach bardzo mocno nad tym debatowaliśmy i trzeba podkreślić, że zastosowaliśmy pewne manewry , z których będziemy korzystali i jeżeli gdzieś będzie potrzebna pomoc to proszę zgłaszać. Są bowiem rodziny biedne , którym honor nie pozwala prosić o pomoc , jeżeli znacie takie przypadki na swoim terenie to sygnalizujcie , jesteśmy na to otwarci i o takich ludzi będziemy dbali.

W takcie przerwy bardzo ciekawą propozycję poddał sołtys Edward Malicki. Otóż chodzi o to, że jest wiele miejscowości, w których nie zna się wszystkich sołectw, nie zna się wszystkich radnych i nie wie się za wiele o gminie. Dlatego jest taki pomysł żebyśmy wspólnie razem wypracowali jakiś model informacji, który by docierał do naszych mieszkańców. Czy to w formie gazetki , czy też broszurki , która by co roku informowała jaki gmina miała budżet , na co wydała ile pieniędzy , jakie zrobiła inwestycje itp. Kiedy jeździliśmy w teren i pokazywaliśmy sołtysom gdzie są szkoły , w których wsiach co jest, to okazało się, że niektórzy sołtysi nie znają wcale naszej gminy i to samo dotyczy większości mieszkańców. Myślę, że wspólnie razem coś wypracujemy żeby nasi mieszkańcy znali swoją gminę i coś o niej wiedzieli . Promujemy gminę na zewnątrz i wydajemy na to pieniądze , ale musimy też reklamować ją wśród naszego społeczeństwa. Oczekujemy od Posła żeby mówił o działalności parlamentu , ale musimy zacząć od siebie, bo u nas z informacją o naszej gminie jest nie najlepiej. Coś w tym zakresie musimy zadziałać. Możemy też częściej robić posiedzenia wyjazdowe naszej Rady żeby mieszkańcy gminy mogli zobaczyć jak taka sesja przebiega . Dla mieszkańców może to być poczuciem ich dowartościowania. W gminie dzieje się bardzo wiele i o tym musimy informować nasze społeczeństwo. Ta uwaga Pana sołtysa jest bardzo cenna i będę chciał podsunięty mi pomysł zrealizować, dlatego proszę abyście ten pomysł przemyśleli i wspólnie razem coś ustalimy.


Radna Aldona Piaskowska powiedziała, że bardzo się cieszy , że Pan Wójt zmienił zdanie, bo taka propozycja padła na pierwszym posiedzeniu Komisji Oświaty (...) obecnej kadencji. Wtedy ten pomysł żeby wydawać jakąś gazetkę spotkał się ze sprzeciwem Pana Wójta i części radnych , dlatego cieszę się , bo też uważam, że trzeba informować społeczeństwo o tym co się dzieje w gminie. Ja ze swej strony deklaruję, że mogę zająć się redagowaniem takiej gazetki gdybym otrzymywała materiały. Mogę to robić w ramach wolontariatu.


Wójt Gminy dodał, że są rady sołeckie , jest Lider Wałecki i jeżeli połączymy siły to możemy zebrać ciekawe materiały informacyjne. W gminie robimy dużo , a nie umiemy tego sprzedać, a to jest bardzo dobry sposób.


Kierownik referatu ds. gospodarki wodno-ściekowej Tadeusz Wenio dodał, że w takiej broszurce można by było umieścić też telefony do poszczególnych referatów gminy, do GOPS-u , do Lidera Wałeckiego itp. bo ludzie są zainteresowani kontaktem z gminą.


Zastępca Wójta Janusz Bartczak powiedział, że może dostarczyć na wzór gazetkę wydawaną na Pojezierzu Drawskim , gdzie są artykuły poważne i mniej poważne i gdzie jest miejsce na rozrywkę i na reklamy.


Na tym punkt 9 sesji został zakończony.



Pkt.10.Zakończenie obrad sesji.


Przewodniczący stwierdził, że porządek obrad został wyczerpany. Podziękował wszystkim za przybycie i zamknął XII sesję Rady Gminy w Wałczu.




 
informacje udostępnił:Rafał Falkowski
informacje wytworzył:Lucyna Brożek
data udostępnienia: 2011-12-29 19:19:52
ostatnia modyfikacja: Rafał Falkowski 2011-12-29 19:19:52 »
drukuj wyślij link  

 
. .
BIP - liczba wejść: 160427